Dokładnie, już jest nakombinowane jak się da z tymi dawkami, przede wszystkim trzeba się dostosować do warunków, u mnie na wschodniej Lubelszczyźnie bez przymrozkow nie ma szans wjechać, to korzystam z aktualnych drugie dawki na rzepak w postaci saletry poszły i pierwsze na pszenicę ze względu na konieczność dokrzewienia, koniec przyszłego tyg prognozują 15 stopni to rzepak wystrzelił jak z procy i co mu wtedy powiem że poczekaj bo nie mam jak wjechać, raczej tydzień w ta czy w ta różnicy nie zrobi w podaniu azotu i tak odrazu nie działa