Co widzimy na zdjęciu Pronar?
Przed nami prawdziwy wół roboczy polskiej wsi – Pronar 825A, godny następca białoruskiej legendy, uchwycony w naturalnym środowisku. Na tle zimowej, błotnistej scenerii, z kombajnem New Holland TX68 w tle, widać, że maszyna nie jest od święta, a praca w polu to jej żywioł. Pod błękitną maską drzemie sprawdzony, czterocylindrowy silnik D-243, generujący około 81 koni mechanicznych. To nie sprint, to maraton – ta jednostka słynie z niezawodności i niskich kosztów utrzymania, co w rolnictwie jest na wagę złota. Solidny tur zamontowany z przodu to jasny sygnał, że ten egzemplarz nie boi się ciężkich prac załadunkowych. Mimo upływu lat i widocznych śladów eksploatacji, blacharka trzyma fason, a opony wyglądają na gotowe do kolejnych wyzwań. Pronary od lat 90-tych trzymają cenę, bo to maszyny, które zawsze dowożą, a za tak zadbany egzemplarz z turem trzeba dziś wyłożyć od 40 do nawet 70 tysięcy złotych. To traktor, który ma duszę i jeszcze niejedno pole zaora, niejedną belę przewiezie.

Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się