Skocz do zawartości

Ziemniaki



Pół woza jest tyle co dla siebie na zimę i na sadzeniaki na wiosnę jest akurat.

  • Like 2



Rekomendowane komentarze

Przed chwilą, akooo napisał:

Ile jedzenia się marnuje w tym i ziemniaków,a to nie dojesz a to pogniją a tak oddać te parę kg jakimś organizacjom charytatywnym.

Co ma zgnić to musi zgnić. Wolę stare ziemniaki do lipca w piwnicy trzymać i kurom parować niż komuś oddawać, tym bardziej jeśli nie muszę nikomu "zapłacić". Bo jeśli płacić za coś to nie ma problemu ale za nic nigdy. Nie uznaję czegoś takiego jak pomoc bezinteresowna, zawsze trzeba się odpłacić i 90% ludzi myśli tak samo. I bardzo mądrze.

Czasami z własnej winy znajdujesz się na tym dnie. Takiemu nie warto pomagać. Kolega z podstawówki też wlazł w towarzystwo z narkotykami i innymi cudami. Z własnej woli zszedł na dno. Nie mam zamiaru takiemu komuś pomóc. Sam sobie winien.

Każdy jest kowalem swojego losu- umiesz liczyć licz na siebie i na innych się nie oglądaj i ręki nie wyciągaj po pomoc. 

Powiedziałam, że nie ma komu zbierać, a nie komu ich zjeść 😁 akurat mam zwierzęta, którym się one przydadzą. Kiedyś miałam u siebie takie potrzebujące panie z bloków popgrowskich. Ziemniaki były po cenie 0,3zl za kg. Do ręki kasę chciały za robotę, a za te pieniądze ziemniaków na zimie wzięły i jeszcze im zostało. To takie wybiórcze. Jak tanie ziemniaki to na godziny robią, a jak drogie to 100kg ziemniaków za dniówkę (kilka godzin). Ja chętnie bym komuś pomogła. Nie mam z tym problemu. Mam jednego takiego człowieka, któremu właśnie daję jajka, mleko, ziemniaki, jedzenie lub ciasto. Akurat mam wysoką wrażliwość na krzywdę innych. Ale w moja stronę to nie zawsze działa 😉

Z pomocą u mnie nie ma problemu- zbieracze sami chętnie przychodzą bo czują się zobowiązani za kopanie u nich. Wtedy u mnie zbierają a jak u nich kopię to nie biorę pieniędzy. Oczywiście u mnie ciepły posiłek i picie od wody po kielicha miodówki po robocie u nich podobnie jak się kopie. Właśnie pichci się pełny gar gulaszu na jutro bo jutro najprawdopodobniej dokończenie wykopek, za jakieś 4 godziny powinniśmy się popołudniu rozprawić z tym.

U mnie tez był godzinny obiad na polu dodatkowo przerwa na papierosa co pół godziny albo lepiej bo tego też nikt nie liczył. Za te przerwy też były pieniądze... U mnie już ludzie porzucali ziemniaki. Ci co mają to albo trochę we własnym zakresie. A ci co więcej to kombajnem kopią. Zbieraczy też nie ma. Ludzie leniwi się porobili. Pewnie jak będziesz szukać to znajdziesz, ale użerać się z tymi ludźmi co wszystko się im należy to też ciężko. A na polu więcej odpoczywają niż ja.


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v