Skocz do zawartości

Worek do mrożenia siary


Gość
  • 3597 wyświetleń

Polecam 😁 worki strunowe, lepsze niz butelka po wodzie mineralnej. Dzięki sporej powierzchni i temu, ze są płaskie szybko się zamrażają i rozmrażają.

Prawa autorskie

© Paulina K.



Rekomendowane komentarze

Miałam zamrożoną siarę w ilości chyba 10 l od zaprzyjaźnionego mleczarza. On sobie zrobił miejsce na świeżą, a ja dostałam to co on musiałby wylać za niedługo. Do tego krowa mu się ocielila i miałam też świeżą siarę, która sobie zamroziłam w niewielkich ilościach i rozmrazalam do każdego karmienia i mieszałam z krowim mlekiem. Jak cielak był już ok to przeszłam na preparat mlekozastępczy. Ale weź rozmnażaj ta siarę w tych butelkach po wodzie mineralnej... koszmar. Tu ciepła na końcach, unosi się do góry, tu lód ci trzyma tłuszcz co osadza się na ściankach butelki i nie wiesz czy tam nie ma najwartościowszych przeciwciał....a tak sobie myślę, że ten worek płaski nawet garnkiem z wodą przycisniesz i wszędzie masz jednakowoż rozmrożone, nic ci nie ucieka. Jest po prostu szybciej i wygodniej, a przy podaniu siary czas jest najważniejszy. Najbardziej mnie wkurzało to że tak długo ta siara się rozmrażala, a potem ogrzewała do odpowiedniej temperatury.

12 minut temu, debrzyna napisał:

W moim przypadku to brzmi jak żart W promieniu 15 km nie znam mleczarza co by miał więcej jak 3 krowy 

A po drugie to jak jak bym tego cielaka napoił ta siarą Najpierw musiałbym go znaleźć i złapać  

Oj to pytasz, a nie bierzesz pod uwagę w ogóle zlapania i napojenia cielaka 😝 

Jeśli czasem masz taki przypadek i krowa nie ma siary, a cielę da się zlapac i napoić to może rzeczywiście siara w proszku jest dla Ciebie 🤔🤔🤔 Jakbym miala takiego sąsiada jak Ty @debrzyna to bym i dwa worki dała z naszego "banku" 😁😁😁😁

2 minuty temu, Paulina1985 napisał:

Jakbym miala takiego sąsiada jak Ty @debrzyna to bym i dwa worki dała z naszego "banku

Był taki przypadek że krowa wyparła macice Ponieważ nie miałem pojęcia o taki przypadku wezwałem weta Kazał krowę złapać ,trwało to pół dnia potem macice wcisnął ale krowa padła ,na drugi dzień znalazłem cielaka w dobrej kondycji ,złapałem go i przez cały dzień szukałem w okolicy krowy od której bym kupił mleko żeby go przez tydzień utrzymać przy życiu Jak by tego było mało to ten cielak /jałówka / po dwóch latach zaszła i jak przyszedł czas rozwiązania to ja głupi złapałem ja i przywiozłem do "porodówki "

Ale jej jakoś rodzenie przeszło ,dopiero po dwóch tygodniach zaczęła sie cielic Niestety cielak jak na HH był bardzo duży /przenoszony/  że nie mogła sie sama wycielić Dwóch siłaczy nie dało rady ,cielaka wydarłem samochodem terenowym ,oczywiście martwego I jak myślicie co zrobiłem z ta sierotą

 

No co ty Zostawiłem ja i pozwoliłem jej żyć wbrew zaleceniom wszystkich znawców tematu  Po roku urodziła pięknego cielaka a tydzień temu następnego Bydłu mięsnemu  nie należy przeszkadzać Jak tylko zaczniemy im cos poprawiać to od razu są kłopoty   

Jutro moje wracają z pastwiska /a miedzy nimi cielak dziś urodzony / bliżej jaskini 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v