Skocz do zawartości

Rekomendowane komentarze

Właśnie to jest najgorsze. Jeszcze latem to w miarę leci a na mrozie 10 litrów to pół godziny albo i dłużej. Kiedyś zimą wieczorem, otworzyłem kran (małzer stojał w stodole) i poszedłem dawać krowom, zawsze tak robiłem i co raz sprawdzało się czy już naleciało i jakoś zapomniałem o tej melasie rano około 200 litrów na klepisku było rozlane. 😂🙄

9 godzin temu, UlizanyZetor7745 napisał:

To u mnie takich problemów nie ma ;) 

to masz rozcieńczoną z wodą albo o mniejszej zawartości cukru , ja raz miałem i dość tak z pół godziny to się nalewa przy +5 czy -5 nie pamiętam już , konsystencja coś jak klej jakiś , a z wodą ręcznie się mieszało to nie robota , krowy tak bardzo to lubiły ale też nie bardzo dawać bo polewałem po sianokiszonce a i tak potrafiło przelecieć i przykleić się do żłobu , 

11 godzin temu, danielooo8441 napisał:

Dobrze się polewa konewką.

ta co miałem z wodą wymieszana pół na pół z konewki nie chciała lecieć i to bez sitka 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v