Skocz do zawartości



Rekomendowane komentarze

11 godzin temu, kewink napisał:

rogaliq napisał: 5 minut temu, Rolnik1973 napisał: To sponsorzy obory, sponsor to bank ale dealer  tyle marży miał na maszynach miał że i zafundowanie imprezy otwarcia z niej to mały uszczerbek na jego zysku 1 godzinę temu, karol6130 napisał: W gminie ma budować na 500. to już taka była w Grodziszczanach chyba . i co dziś z tego ? bo słuch zaginął po śmiałej odważnej inwestycji  w wiosce tez na 60pare znajomy zacznie budować w przyszłym roku , https://m.olx.pl/oferta/zbiornik-na-mleko-delaval-23000l-CID757-IDAJLDV.html#position=1&page=0 to te gospodarstwo w grodziszczanach można się domyśleć co się tam dzieje.

Im większa skala tym łatwo może nas to przerosnąć i tym bardziej trzeba się wspinać intelektem na wyżyny zarządzania, nie ma marginesu na błędy.

Tutaj szybko można dojść do wniosku, że te 8 robotów udojowych i problemu z nimi związane pokonały te gospodarstwo.

Założę się, że gdyby była karuzela to by takiej sytuacji nie było.

Nowe roboty i problemy??? nie zartuj :) One u nas jak przyjechały nawet były w stanie genialnym :) miały być na częsci zamienne, ale żal było i wstawiliśmy.  

Ja uważam, że problem polegał na ogarnięciu zbyt dużej liczby krów, może z 30-50sztuk skoczyli na głęboką wodę jak to czesto bywa i nie dali rady, a zakup jalowek i krów musi byc przemyslany, badania porobione, a nie na łapu capu. Było minęło, oby teraz szło im lepiej i wyszli z problemów.

 

5 godzin temu, Paulina1985 napisał:

Nowe roboty i problemy??? nie zartuj :) One u nas jak przyjechały nawet były w stanie genialnym :) miały być na częsci zamienne, ale żal było i wstawiliśmy.  

Ja uważam, że problem polegał na ogarnięciu zbyt dużej liczby krów, może z 30-50sztuk skoczyli na głęboką wodę jak to czesto bywa i nie dali rady, a zakup jalowek i krów musi byc przemyslany, badania porobione, a nie na łapu capu. Było minęło, oby teraz szło im lepiej i wyszli z problemów.

 

Czyli jednak chodziło o przeskok w skali.  Jakie komplikacje mogą być z nowymi jałówkami? Co może pójść nie tak względem założeń?

Jak nie mozesz nawet wybrać wizualnie jalowek (krów), dostajesz kota w worku, nie masz badan krwi, nie wiesz jaki syf niosą ze sobą, to wszystko jest możliwe, od paratuberkulozy do BVD poprzez stluszczone watroby i inne kwiatki włącznie.  Jak masz swoje jalowki to wiesz co wstawiasz, szczepisz, eliminujesz chore, zostawiasz najlepsze. A już dalej to zywienie i hajda.

Dnia 3.12.2019 o 09:51, Rolnik7343 napisał:

@Paulina1985 takie dobre a coraz więcej rezygnuje z robotów i robią hale udojowe bo co chwile się psują roboty i serwis fortunę kosztuje ... już kilka artykułów o tych czytałem w internecie, gazetach nawet na forum chyba ktoś jest co właśnie z tego powodu zrezygnował z robotów i ma halę udojową

ejjjj dopiero zauważylam Twoją odpowiedź 😂  

No więc - od początku. Wspaniale, że dużo czytałeś, poklepać po pleckach? 😁

Ja nie wychwalam robotów ponad wszystko, nawet dzisiaj mialam dwie awarie, ale u nas robotów siedem...wiec tydzień bez awarii tygodniem straconym 😂

Prawda jest taka, ze roboty są Ok jeśli ktoś ma jednego, dwa i nie napierniczy tam pełnej obsady (choć podobno nowe roboty ogarniają więcej). Największą ich zaletą jest to, że czlowiek przy nich pracujący nie musi być dojarzem, podgonic kilka krów umie najwiekszy tłuk, a przy tym może robić milion innych rzeczy na gospodarstwie. W odrożnieniu od dojarza, ktory musi wiedzieć co robi, miec doświadczenie, być odpowiedzialny, kontrolować stan wymienia, znać krowy itp. No i na rękach takiego nosić, bo niewielu ludzi teraz chce siedzieć w kanale i się moczyć kilka razy dziennie.

Minusami robotów jest jak wspomnialeś awaryjność, chodzą 24h na dobę, głupie wypadnięcie kubka z węża powoduje zatrzymanie robota, a to już musi naprawić czlowiek. Nie mowiąc o większych awariach jak zepsute pompy mleczne, prozniowe, zuzyte czujniki, silowniki, płyty, zawory, pęknięte membrany itp. Coś za coś. Niektorych to przerasta, nadchodzi miesiąc mega awarii i wku..wienie sięga zenitu, mowią dość. U nas też teraz chude miesiące...zobaczymy co czas pokaże, czy z tym walczyć czy kończyć. Decyzja nie należy do mnie, ale zawsze powtarzam, że jako zootechnik przy duzym stadzie wolałabym halę.

Przed chwilą, Paulina1985 napisał:

No i na rękach takiego nosić,

nie wiem czy znajomi okoliczni rolnicy swoje żony tak traktują ale wobec meżczyzny nie wskazane bo dwuznaczne wygląda xD

jeszcze przy doju 2x dzienne tego moczenia niewiele jest ale jak ktoś doi częściej to już nieciekawie sie robi , wszystko kwestią kasy , jak dobrze płacą to się przełamie człowiek 

kiedyś o jakims duńskim rodzinnym gospodarstwie mlecznym w tpr było że ukrów kilku oporządek i dojenie robią więc to chyba od $ zależy

Dnia 3.12.2019 o 09:51, Rolnik7343 napisał:

już kilka artykułów o tych czytałem w internecie, gazetach

w TPR o jakimś typie co mu ojciec zmarł i młody gościu zrezygnował z krów na rzecz usług też czytałem , wszystko przez to że nie ma możliwości sprawdzenia z zewnątrz czy to co robi robot jest dobre i w bezpieczny dla krowy sposób prowadzone , robot niby sam się diagnozuje i steruje pod względem elektrycznym /elektronicznym ale zewnątrz tego nie sprawdzisz na kubkach udojowych  czy w praktyce wychodzi to tak wychodzi na monitorze 

tam krowy uciekały przed dojem ,wymiona obrzęknięte i nawet pasza treściwa  nie przekonywała do wejścia w robota więc coś na rzeczy jest z niechęcią 

na hali to zawsze jakieś leczenie mozna zrobić i widzi sie każda sztukę 

 

W robocie też widzisz kazdą sztukę, ale najpierw na komputerze lub telefonie w momencie doju. Możesz zrobic ustawienia, dzieki ktorym krowy podejrzane o zapalenie wymienia bedą od razu szły w kanał, lub z krwią w mleku. W praktyce malo kto chyba to stosuje. Ale informacja o zapaleniu jest szybka.

@Rolnik7343  normalnie... jedna z grup na poczatku laktacji czy najbardziej wydajna jest dojona jeszcze raz w poludnie.

 

Gość

Opublikowano (edytowane)

@Rolnik73434 krotny udój https://www.agrofoto.pl/produkcja-zwierzeca/bydlo-i-mleko/krowy-w-karuzeli,46796.html kwestia tego czy gospodarz tyle $ da by dojarz zapierdzielał w nocy , w miastach na etacie niestety w wielu firmach trzeba choć dałoby sie często te same robote w 2 zmiany zrobić

Edytowane przez Gość
8 minut temu, Paulina1985 napisał:

....😂😂😂 o matko...🤦‍♀️  tak pleciesz zeby pleść??? naprawdę macie tam krowy u siebie?? bo coraz więcej Ciebie czytam to wnioskuję, ze jednak chyba nie 🤦‍♀️

a co ja takiego napisałem ? kiedyś ludzie też doili 2 razy dziennie ale rezygnowali z tego bo za duży odstęp pomiędzy udojami był w nocy

krowy są i są dojone 2 razy na dobę o 8 rano i o 20 wieczorem

Edytowane przez Rolnik7343

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v