Skocz do zawartości

New holland t6050 plus, ładowacz Fliegl





Rekomendowane komentarze

3 godziny temu, slawek74 napisał:

A ja myślę że raczej na przedni tuz dedykowane szybka opcjia ładowacza bez obramowywania ciągnika i raczej do używania może nie sporadycznie ale rzadziej niż standardowy ładowacz

Dokładnie tak, bez dużej ingerencji w hydraulikę ciągnika, montowania rozdzielaczy, węży itd. Szybki podpięcie i odpiecie od ciągnika, można podpiąć do dowolnego ciągnika w zależności od potrzeb. Ładowacz czołowy dużo droższy, zasłania widok, nawet po odpięciu zostają te mocowania. Dlatego ciągnik z ładowaczem sprzedany a kupiony Fliegl, udzwig 1600 jak ładowacz , do big bagów w sam raz

To jest dobre by wykończyć ciągnik, ile w takiej kombinacji jest odsunięty ciężar od przedniej osi. Tak na oko ze 2 metry. Raz że strasznie obciąża przednią oś, tuza ale i cały ciągnik o znacznie mniejszej stabilności już nie wspominając. Ładowacz może i ma swoje wady, ale rama idącą wzdłuż ciągnika na pewno nie jest jedną z nich bo wzmacnia konstrukcję ciągnika a nie tak jak tu. Każdy robi według swojego uznania, ale nigdy bym nie zmienił tradycyjnego ładowacza na coś takiego. A tak w ogóle to cenowo wcale dużo taniej jak ładowacz nie wychodzi.

Edytowane przez Skoczek1994
  • Like 2

Już widziałem takie ładowacze, którymi ktoś bez strachu sie w coś wbijał...tego nawet markowe nie wytrzymują.

Chyba nie rozumiecie idei tego "ładowacza" Fliegla...

Ktoś ma kilka ciągników ale z ładowaczem jeden, który akurat ma awarię no i stoi czekając na serwis czy części. Stoi oczywiście z ładowaczem a tu siano lub słoma do zebrania i zwiezienia. Sąsiedzi albo wozą swoje bo deszcz idzie albo mają wyjebane i czekają na ten deszcz żeby się śmiać..."tyle traktorów ma a siana nie zwiózł"... 

Mając taki wynalazek jak na foto każdy ciągnik z przednim TUZem w razie potrzeby jedzie i zwozi bele. Coś szybko przestawić, załadować czy rozładować na terenie gospodarstwa można nawet mniejszym ciągnikiem zawieszając to na tylnym TUZie.

Jest to maszyna niszowa i nie zastąpi ciągnika z "normalnym" ładowaczem tak jak ten ciągnik z ładowaczem nie zastąpi ładowarki teleskopowej.

Ciągnik się z czasem sprzedaje razem z ładowaczem i trzeba kupić nowy a ten ze zdjęcia zostaje w gospodarstwie do końca życia właścicieli bo zawsze pasuje do każdego ciągnika. Odstawiony w kąt zajmuje mało miejsca.

Reasumując według mnie to bardzo dobry wynalazek, który może ułatwić pracę i jej organizację w wielu gospodarstwach.

Jak ktoś tego nie widzi i nie rozumie to ja tego kogoś też nie rozumiem 🤔

Lepiej mieć dodatkową adaptację w innym ciągniku w razie W i przełożyć sam wysięgnik. Wyobraź sobie taki ładowacz w swojej kubocie na przednim TUZ jak małe ma możliwości taki zestaw a za te same pieniądze masz polskiego tura z X razy większymi możliwościami. Tura podniesiesz do góry i masz wolny tuż pod maszynę, narzędzie lub obciążnik. Dla mnie to narzędzie z zdjęcia to pomyłka, a w wielu oczach jest to cudo bo ma naklejkę fliegl

Na ciągnik klasy mojej pomarańczy wiesza się to na tył i nie ma problemu.

Kilka adaptacji na kilku ciągnikach też ok. ale weź ładowacz z ciągnika 150 km. na taką Kubotę jak moja lub odwrotnie...do tego dwie, trzy adaptacje ze sterowaniem to więcej kasy niż ten Fliegl, który pasuje na każdy TUZ przedni czy tylni.

Pracy z uniesionym ładowaczem i maszyną na przednim TUZ to nawet nie chce mi się komentować...

4 minuty temu, sumek666 napisał:

 

Czym on te bele zwijał, że widły z boku beli wchodzą jak w masło i tak samo dają się wyjąć ???

Normalne bele to od czoła ciężko całe zęby wbić a wyjąć jak już bela na przyczepie lub stercie to też trzeba umieć żeby nie pociągnąć wszystkiego na siebie...

Co do wynalazku to żaden wynalazek tak jak i ten Fliegl...bo wszystko to już dawno było wynalezione i produkowane.

3 minuty temu, Bartek933 napisał:

Adaptacja ok 8tys do Zetora jak mój więc znacznie taniej a najtaniej to kupić masz od widłaka jak się chce sporadycznie używać

Czyli dobrze pisałem, że  dwie czy trzy adaptacje i wydasz więcej kasy.

Spróbuj zdjąć ładowacz z zepsutego ciągnika lub takiego, który akurat w polu robi hen daleko a tu dostawa czegoś do gospodarstwa...no i spróbuj zdjąć coś lub załadować bez kombinowania z TIRa paleciakiem jak możesz tylko z jednej strony podjechać...

Zapominacie panowie o wytrzymałości przedniego tuza, przecież cały ciężar na nim spoczywa. Wszystko ma swoją wytrzymałość masa tego ładowacza, paleciak, worek z nawozem plus dźwignia spowodowana sporą odległością od punktu mocowania i na ramionach robi się kilka ton nacisku. Dodatkowo w ciasnych pomieszczeniach manewrować z tym będzie nie lada problem, bo mocno wystaje przed maskę. Na takie czarne scenariusze jak @extrabyk wymienił może to i dobre, chociaż ja osobiście wolał bym zamiast tego kupić drugi ładowacz na ciągnik nawet klasy jakiegoś ciapka czy c360 co by w razie "w" jak trzeba by siano przed deszczem zebrać jakoś to zrobić. 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v