Skocz do zawartości



Rekomendowane komentarze

13 godzin temu, debrzyna napisał:

Cysto prowda Ale w stadzie jest hierarchia i człowiek często jest atakowany przez sztukę ostatnia w hierarchii bo ona nie chce być ostatnia  Własnie tak jest u mojego kolegi Bywało tez tak ze stado ratowało go z opresji atakując tą która własnie w tym momencie przystawiała sie do niego 

Jak ktoś nie daje rady postawić się nawet najsłabszej sztuce w stadzie bydła to niech hoduje króliki :D

Na respekt trzeba sobie zapracować i to absolutnie nie przemocą a do tego bydło hodowane nie na uwięzi lub w kojcach jest dużo bezpieczniejsze. Mając przestrzeń sztuka czująca się zagrożona ma gdzie się wycofać. W kojcach lub na uwięzi nie ma takiej możliwości i to budzi agresję bo jeśli nie może uciec to musi zaatakować...takie są prawa natury. Mimo,że ludzie trzymają od wieków zwierzęta w budynkach to pierwotne instynkty ciągle w nich są mimo,że wielu ludzi już tego nie zauważa i nie wyciąga odpowiednich wniosków

 

Edytowane przez extrabyk
23 godziny temu, Krzysztof81 napisał:

Oglądałem o tym program na TV historia i ta rasa też była brana do krzyżowania. Tylko Ruscy zjedli 😉

Zjedli te wypuszczane do Puszczy Białowieskiej(może nawet nie ruskie, ale wszyscy okoliczni mieszkańcy), a sama rasa istnieje do dzisiaj ale bez większego znaczenia w hodowli, a do rezerwatu na wolność też ich jakoś nikt nie chce wypuścić. 

5 godzin temu, extrabyk napisał:

Jak ktoś nie daje rady postawić się nawet najsłabszej sztuce w stadzie bydła to niech hoduje króliki :D

Na respekt trzeba sobie zapracować i to absolutnie nie przemocą a do tego bydło hodowane nie na uwięzi lub w kojcach jest dużo bezpieczniejsze. Mając przestrzeń sztuka czująca się zagrożona ma gdzie się wycofać. W kojcach lub na uwięzi nie ma takiej możliwości i to budzi agresję bo jeśli nie może uciec to musi zaatakować...takie są prawa natury. Mimo,że ludzie trzymają od wieków zwierzęta w budynkach to pierwotne instynkty ciągle w nich są mimo,że wielu ludzi już tego nie zauważa i nie wyciąga odpowiednich wniosków

 

Jeszcze zależy o jakich stadach mówimy. Są ludzie co mają 5-10-15 krów LM i twierdzą, że maja miłe krowy. Ok. Ale małe stado zna się z hodowcą bardzo dobrze bo często go widzi i wraca np do wiaty na noc. Dochodzą jeszcze cechy osobnicze czyli to, że można po prostu trafić na sztukę spokojną w najbardziej temperamentnej rasie. Problem temperamentu jest w stadach dużych. Na terenach gdzie są duże połacia łąk bydło wychodzi wiosną na wypas i człowieka widzi tylko w czasie naprawy ogrodzenia lub przepędu z kwatery na kwatere. Wtedy robi sie problem jak "obcy" dla stada czlowiek chce zakolczykować cielę lub trzeba bydło zgonić w korala i poodsadzac cielaki. Ja mam porównanie bo miałem i LM i teraz mam herefordy. Jak stado się rozrosło i naturalnym stało się, to że nie da się każdej krowy codziennie obejrzeć  to z LM przestawałem sobie radzić a nie uważam siebie za laika jesli chodzi o zachowania zwierząt. O tym co może zrobić kontakt z człowiekiem doskonal widać w hf. Generalnie jest to rasa pobudliwa ale przez to, że krowa codziennie jest dojona zachowuje się bardzo spokojnie. Natomiast buhaje hf są bardziej niebezpieczne niż każda z ras miesnych.

  • Like 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v