Skocz do zawartości

Dostawa nasion Big-agro



Dojechało szczęśliwie :)




Rekomendowane komentarze

  • AgroTeam
3 minuty temu, hardkor113 napisał:

Jesteś pewien że wszystko co by nie było?Tata pracuje na poczcie i często przychodzą im maski,drzwi od osobówek.Jak takie coś wsadzić w zwykły samochód.?Co nie zmienia faktu że maja i busy w głównej siedzibie ale nie chętnie je przysyłają bo poprostu nie ma kto tym jeździć.I dlatego często dzwonią i sie pytaja czy klient nie przyjechał by po to sam.

Nigdy poczta nie przywiozła Mi paczki busem, jeśli już to zdarzyło się że listonosz powiedział że się nie zabrał i przywiezie jutro ewentualnie sami możemy odebrać. Ale wiem że busami też dowożą.

A co do opakowania to jego wielkość przy umowie z firmą nie ma znaczenia (do jakiegoś max) płaci się stałą kwotę. I czy to będzię karton worek czy czort wie co opłata jest taka sama. Niektóre firmy doliczają tylko za nieregularne kształty.

Ja za paczkę o wadze do 30kg płacę 15,5zł dopiero po przekroczeniu tej wagi cena rośnie

13 godzin temu, czaro napisał:

No tu wiesz, oddział poczty po sąsiedzku z urzędem gminy a jak zadzwonili to kategorycznie kazali przyjechać bo nie mają większego samochodu... ;)

Nieraz zamawiam coś z przesyłką aby transportem się nie zajmować, od pewnego kuriera odebrałem kilka razy przesyłkę w mieście (tak się składało że jak dzwonił byłem blisko) to później przez kilka razy mu nie pasowało bo nie po trasie ale jak mu zaproponowałem że po towar podjadę ale mi za to zapłaci to zmienił podejście.

10 godzin temu, hardkor113 napisał:

Jesteś pewien że wszystko co by nie było?Tata pracuje na poczcie i często przychodzą im maski,drzwi od osobówek.Jak takie coś wsadzić w zwykły samochód.?Co nie zmienia faktu że maja i busy w głównej siedzibie ale nie chętnie je przysyłają bo poprostu nie ma kto tym jeździć.I dlatego często dzwonią i sie pytaja czy klient nie przyjechał by po to sam.

Firma świadcząca usługę kurierską nazywaną tutaj Pocztex'em ma obowiązek dostarczyć przesyłkę do adresata tj. taką przesyłkę jaka zostanie odebrana od nadawcy czyt. taką jakiej są maksymalne rozmiary / masa zapisane w umowie. Za to firma świadcząca tą usługę bierze pieniądze (niezależnie jakie) i jeśli nie dowozi to nie wywiązuje się z umowy.  W takim przypadku należy informować firmę / osobę , która jest nadawcą przesyłki i nadawca musi interweniować w tej sprawie...

Moja Mama też pracowała kilkanaście lat na poczcie. Nie jako listonosz / kurier ale widziałem, ze jest tam konkretny zapierdziel stąd wiem, że nie jest łatwo i widziałem jak styrani są listonosze. Teraz doszły im w bardzo dużej ilości paczki i mają zapewne jeszcze gorzej. Zwłaszcza, że nie ma małych urzędów na wsiach gdzie przykładowo bus dowoził wszystko, a listonosze rozwozili po okolicznych wsiach wszystko po trochu tj. mieli blisko wrócić. Nasz listonosz ma akurat auto takiego minivana i sobie radzi no ale niektórzy mają zwykłe małe osobówki to domniemam, że jest gorzej...  Przykładowo ludzie u nas w urzędzie też nie mają łatwo. Czasem zdarza mi się dowieźć kilka paczek po czasie kiedy kurier odbiera od nas przesyłki i widzę ile tam tego leży (poza naszymi, których bywa na prawdę sporo). Małe pomieszczenia itd. Wszystko przerzucają po dwa razy, bo nie ma taśmy itp. Są jakieś związki zawodowe itp. i chyba to powinno być jakoś sensownie rozwiązywane tj. lepsze warunki w urzędzie, auta no i godziwa kasa za taką robotę dla listonoszy / kurierów / pracowników PP. Patrząc po naszym urzędzie przez powiedzmy 3 lata jak nadajemy coraz więcej paczek to nie zmieniło się nic. Zapytałem jakoś latem znajomego, który od nas odbiera paczki czy miał jakąś podwyżkę ostatnio to mówił, że kilka lat nie miał, a dochodzi coraz więcej roboty. Ja płacę im w sezonie po kilka tysięcy złotych miesięcznie, więc powinni coś sypnąć tym ludziom no ale samo się to nie zrobi, bo zapewne podwyżki są wyżej tj. dla osób, które tych paczek nie dotykają...

10 godzin temu, Sadek napisał:

Nieraz zamawiam coś z przesyłką aby transportem się nie zajmować, od pewnego kuriera odebrałem kilka razy przesyłkę w mieście (tak się składało że jak dzwonił byłem blisko) to później przez kilka razy mu nie pasowało bo nie po trasie ale jak mu zaproponowałem że po towar podjadę ale mi za to zapłaci to zmienił podejście.

Też czasem odbieram coś "na mieście" lub jak jest pilne to nawet gdzieś dalej łapię kuriera ale to że on sam dzwoni, żeby podjechać do niego to są te wyjątki bezczelnych typów i nie ma co nawet myśleć żeby go gdzieś łapać...


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v