Skocz do zawartości



Rekomendowane komentarze

7 godzin temu, rafal13113 napisał:

teraz fosfor geniusze. Jak były dodatnie temperatury to wszystkie pszenice w mojej okolicy były zielone i sobie rosły w najlepsze (przyrosty korzeni i liści), przyszły mrozy i fioletowe a hondia najbardziej a ma największą zimotrwałość. Mróz i tyle. Ruszy wegetacja i kolor zmieni.

Właśnie geniusze mają rację. U mnie miała taki kolorw połowie lutego  a tuż przed tymi mrozami zrobiła się prawie czarna.

 

 

mrozy mrozy i mrozy tyle w temacie. Zrobi się ciepło ruszy wegetacja (bo teraz może to dziwne ale stoi, soki w roślinie nie krążą) i zrobi się zielono. Jak można oceniać niedobory w chwili postoju wegetacji. Fioletowy kolor to też oczywiście oznaka niedoboru fosforu, ale w czasie wegetacji a nie w czasie postoju wegetacji. Tak to jest duża różnica. pozdrawiam

6 minut temu, rafal13113 napisał:

mrozy mrozy i mrozy tyle w temacie. Zrobi się ciepło ruszy wegetacja (bo teraz może to dziwne ale stoi, soki w roślinie nie krążą) i zrobi się zielono. Jak można oceniać niedobory w chwili postoju wegetacji. Fioletowy kolor to też oczywiście oznaka niedoboru fosforu, ale w czasie wegetacji a nie w czasie postoju wegetacji. Tak to jest duża różnica. pozdrawiam

Z tym że np u mnie ten kolor fioletowy był przed mrozami gdy w dzień było dość na plusie ale ziemia zamarznięta i wtedy wegetacja ruszyła teraz owszem stoi

22 minuty temu, rafal13113 napisał:

kolego to wegetacja trwała czy ziemia była zamarznięta bo jedno troche wyklucza drugie

Widocznie nie wyklucza skoro wcześniej była zielona a jak było parę dni ciepła to zrobiła się fioletowa mrozów też nie było wtedy zbyt wielkich bo -5 w nocy to dla pszenicy co ma zimotrwałość 5.5 to jest nic to tylko wychodzi na to że wegetacja ruszyła ale że ziemia była zamarznięta bo w nocy były przymrozki i mogło nastąpić zablokowanie fosforu mogę się mylić ale na 99 % to nie było od mrozu bo tak jak mówiłem -5 to dla ozimego zboża jest nic

jak pisałeś, wcześniej były mrozy dostała troszkę w d*pę i jak zaczęło się robić nieco cieplej to wyszły skutki mrozu mrozu. Braki fosforu wychodzą jak wegetacja trwa i roślina rośnie i ma duże zapotrzebowanie na składniki. Taka pseudo wegetacja między mrozami przy zamarzniętej ziemi, nie powoduje jakiegoś wielkiego apetytu na składniki bo i przyrosty są znikome, nie jest możliwe żeby roślina wykazała niedobór w tak krótkim czasie. Rośliny w tym czasie nie były na obiedzie tylko przegryzały coś między posiłkami. Tak bardzo obrazowo mówiąc, można to porównać do zjedzenia między śniadaniem a obiadem kulki winogronu. Czy ją zjesz czy nie i tak wyższy nie urośniesz i silniejszy nie będziesz. Żeby wyszły niedobory w postaci koloru na liściu, niedobór musi być duży nawet bardzo duży. Taki prosty przykład niedoboru fosforu w rzepaku na polach ze słabą zasobnością występują już jesienią ale gdy wegetacja spowalnia ale ciągle trwa objawy niedoborów zanikają. A nie porównał bym poboru składników w czasie późno jesiennej wegetacji a w czasie prób ruszenia między mrozami jeszcze jak podajesz przy zamarzniętej glebie. Rośliny wbudowują w komórki składniki pobrane w czasie wegetacji więc mają w sobie pewien zapas. Nie jest możliwe żeby roślina wykorzystała zapas i wykazała niedobór z dnia na dzień na całym polu w takich warunkach. Chyba że mówi to przedstawiciel który właśnie ma w korzystnych warunkach dobrą odżywkę fosforową. Też chcą żyć.

chyba dobitniej nie da się tego wytłumaczyć . A na niedobory to poczekajcie do wiosny :P


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v