Skocz do zawartości

Swojska kiełbasa



Coś z wczorajszego wędzenia :) Nie ma nic lepszego jak własne wyroby na Święta ;)

  • Like 2



Rekomendowane komentarze

Nie myślałem że kolejny raz pod fotką z kiełbasą rozwinie się taka dyskusja :) ale to dobrze widać że sporo Ludzi dalej podtrzymuje tradycję :) Bo jak by  nie było piękna to i smaczna tradycja  :D  ;)

 

Więc tak...żadna świnia z naszych rąk nie zginęła..bo całe mięso było kupione w sklepach...zaraz ktoś napisze że w takim razie to żadna swojska kiełbasa...ale mimo tego że mięso sklepowe... to tak dobrej kiełbasy jak tutaj to w sklepie próżno szukać mimo tego że zrobiona z kupionego mięsa to smak jest niepowtarzalny :)  ale  najprawdopodobniej w przyszłym roku się to zmieni bo mam kawałek wiaty pod dachem i pewnie zrobię tam prowizoryczny chlewek tak żeby dwa razy do roku na Święta coś swojego wychować ;) Tylko jak bym trzymał to karmił bym tak jak karmili dawniej...czyli ziemniaki,zlewki itp...a tego nie brakuje :) 

 

Co do samego wędzenia i przygotowania wyrobów to wszystko  z zamiłowania robi Szwagra Ojciec i Wujek po prostu to lubią i wychodzi im to bardzo dobrze nie jeden masaż mógłby pozazdrościć :) U mnie jest gdzie przygotować i jest wędzarnia... Oni mają umiejętności więc razem mamy wszystko co potrzebne  ;) Później wyroby dzielimy na 3 rodziny w zależności ile kto mięsa dał i wszyscy są zadowoleni. U nas najwięcej ludzi więc nam z tego przypadło ponad 8kg kiełbasy do tego były jeszcze wędzone boczki,schaby i robione klopsy i paszetety..czyli praktycznie świniobicie tyle ze bez świni :) Wędzimy na drzewie bukowym i do tego dodajemy drewno gruszkowe i śliwkowe. Co do samego koloru kiełbasy to fotka nie do końca oddaje to jak faktycznie kiełbasa wygląda w rzeczywistości..Pierwszą trzymaliśmy bodajże 1.20 i to już było ciut za dużo bo sporo tłuszczu się wytopiło i potem mogła by być miejscami pusta...druga tura poszła już do wędzarni na godzinę i było idealnie..chyba zrobię fotkę w dziennym świetle to wtedy zobaczycie że kiełbasa wygląda tak jak powinna...słyszałem że żeby była ciemniejsza to ponoć smaruje się ją krwią ? Jak to wygląda to nie wiem bo nie próbowaliśmy. Tak wyglądała z troszkę innej perspektywy 

DSC04858.JPG

 

 

Jeśli chodzi o przygotowanie mięsa i samo wędzenie to jak by nie patrzeć jest to dosyć czasochłonny i pracochłonny proces ale później efekt końcowy czyli wyborny ich smak i zapach rekompensuje cały trud i czas poświęcony na tą robotę ;) Druga sprawa to fakt że spotykamy się w kilku chłopa...jest czas posiedzieć pogadać  i wypić..doglądając i próbując jeszcze ciepłych wyrobów  ;) I to właśnie tworzy ten niepowtarzalny klimat...bo w ciągu roku też się spotykamy i też człowiek wypije ale nie ma to jednak takiego klimatu jak podczas wędzenia  ;)

 

Co do "swojskiego" alkoholu...to niby temat tabu a w co drugiej chałupie aparatura stoi ;)  Sam nie pędzę ale samogonu na Święta też na pewno nie zabraknie :) 

 

Motorynka moja...W tygodniu nie mam czasu ale za to lubię sobie w Niedzielę trzasnąć troszkę km człowiek może się  trochę odstresować i jest to fajna odskocznia od codziennej szarej rzeczywistości  ;) Co do samego motoru to spisuje się  znakomicie tylko leje paliwo i śmigam,kupiona od Kolegi z pewnych rąk i On też nic przy niej nie grzebał tylko lał paliwo..Wcześniej miałem Suzuki Gsxr 600 tyle że jeszcze na gaźnikach(Yamaha jest na wtrysku ) to przy tamtym co chwila coś nawalało aż odechciewało się jeździć..z tego jestem w 100 procentach zadowolony..bliżej wiosny tylko wymienię napęd i myślę że dalej się nim pocieszę  ;)

 

 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v