Skocz do zawartości

Mangalica - wegierska swinia pastwiskowa



Moje stadko mangalic trzymane do swojego uzytku - podobno maja super smaczne miesko. Juz niedlugo bede wiedzial hi hi


Rekomendowane komentarze

Jadłem wyroby z mięsa Mangalicy i były super smaczne. Super rasa do chowu ekstensywnego na "wolności".

Mam kilka miejsc idealnych do hodowli Magalicy lub tak zwanych świnio dzików ale niestety afrykański pomór świń przekreśla te plany prawdopodobnie na wiele lat w moich stronach.

Na pastwiska bym jednak ich nie puścił bo będą robić za wiele szkód.

Na koniec pytanie do kolegi Startom...do czego służy im ten "basen" z obciętego "mauzera" ?

Witam Świnki fajna sprawa ale czy nie zniszczą pastwisk? Aczkolwiek widziałem parę filmików na yt i najpierw pasa się krowy potem kozy później swiniaki A na końcu kury To pewnie jeszcze kury na gospodarkę sprowadzisz Każde zwierzę tylko jeden dzień na kwaterze I niby nic się nie niszczy. Tylko ze teraz to już będzie więcej roboty na Twoim gospodarstwie Pozdrawiam

@marekfarmer - kolczyki maja,ale nie sa zalozone.Poprzedni wlasciciel ich nie zalozyl, a jak je kupilem to byly juz na tyle duze, ze bylo problemem ich zalozenie u mnie.

@extrabyk - "basen" sluzy za koryto dla czesci pokarmu jak jablka, ziemniaki itp.Przywozilem duzo odpadkow z lokalnej gieldy i nie chcialem rzucac im tego bezposrednio na ziemie. Takie koryto sie niezle sprawdza, mniej sie marnuje.

@DionizyZlotopolski - niestety swinie nie chodza w calkowicie wolnym wypasie - ogrodzilem im kawalek laki(jakies 2ary) i tam sa trzymane na stale.Z obserwacji moge powiedziec ze zaczynaja kopac dopiero jak skonczy im sie trawa. Kopia dosc mocno, niezle jamy pojawily sie w ich wybiegu - szczesliwe swinie mam hi hi.

Tak naprawde duzo wiecej pracy nie jest -dodatkowe 15min dla kur. Swinie trzymamy juz jakies 4 miesiace, ale dopiero teraz wrzucilem zdjecia - trzymam je glownie dla siebie i nie sa czescia procesu dbania o ziemie. Co innego kury.

Wszystko w Chujni Europejskiej dąży do tego aby nikt nie mógł o niczym decydować na własnej ziemi i we własnym domu. Chcą wszystko i wszystkich kontrolować oraz zabraniać i oczywiście karać. Taki demokratyczny terror szarych eminencji w garniturach.

Co najgorsze osiągają swój cel prawie bez "bitwy" bo ludziom wciska się inne tematy by odciągnąć uwagę od tego co istotne. Do tego robią wszystko by nas rolników skłócić z resztą społeczeństwa i o zgrozo również między nami samymi. Dzięki temu maja spokój i nie ma zorganizowanych protestów w odpowiednim czasie a jak już nawet coś gdzieś się ruszy to za późno i jest pozamiatane.

Ja to tylko czekam kiedy to Eu się rozleci cielakow zabić nie możesz świnki juz zaczynają być z tym problemy niedługo to nawet kury na obiad nie będziesz mógł zabić Wszytko tylko kup kup kup Dziś ma śniadanie smażylem boczek taki "ladny" barwiony och jaki ładnie zapakowany Ale jakie było moje zdziwienie Ja ten boczek zmniejszyl się o 50% Wylała się z niego jakaś woda która się przypalila i mało tego zaczął smierdziec A jak wezmę boczek ze swojej świnki zapach ładny w domu zupełnie inaczej się smaży ale to chyba wszycy wiedzą że Unia to tylko by nam chmie wciskala Jedzenie z z super marktow to z 90% Gmo Dlatego tak nam utrudniają żeby swojego nie jest Bo nasze zdrowe a Gmo Poprostu nas powoli zabija

Jestem dokladnie tego samego zdania - mysle ze dla nas rolnikow lepiej by bylo jakby UE poprostu zdechla. Ceny produktow wrocily by normy jak rowniez sprzetu i ziemi. Ludzie wzieli by sie za gospodarzenie a nie tylko przytulanie doplat. W koncu oplacalaby sie praca na roli.

 

Zauwazam jednak drobne zmiany - zaczelismy z zona piec chleb na zakwasie, produkowac sery kozie i tak naprawde to nasi klienci wymusili na nas takze kury - szukali zdrowych i porzadnych jajek od sprawdzonego dostawcy. Na wiosne wprowadze brojlery - rowniez ze wzgledu na kilentow.

 

Czesc naszego spoleczenstwa(niestety mala, ale to sie zmienia) jest juz swiadoma zagrozen jakie niesie marketowe jedzenie i zaczynaja szukac innych smakow i odstawcow. Nie trzeba miec duzego rynku - wystarczy miec stabilnych odbiorcow. Ja prubuje zbudowac sobie taki lokalny rynek, gdzie w przyszlosci starac sie bede dostarczac prodkty od warzyw, owocow poprzez produkty mleczne do mies dla lokalnego odbiorcy. Zalezy mi na zbudowanie wiezi pomiedzy producent - konsument aby uzyskac spora ilosc najlepszego konsumenta, jakim jest konsument powracajacy i przyprawadzajacy znajomych.

 

Dluga droga przede mna, szczegolnie ze wiekoszosc z tego co chce robic jest w tej chwili nielegalne - ale mam nadzieje ze zanim zbuduje swoja siec , cos co dzis jest nielegalne stanie sie zgodne z prawem. Inaczej trzeba bedzie zejsc do podziemia, bo przeciez kazdy z nas chce jesc dobrze i zdrowo.

 

@rocknrolnik - bardzo dziekuje za ten mily komplement - moim zdaniem warto dzielic sie informacjami i rzeczowo dyskutowac na tematy gospodarzenia. Mam takie samo zdanie jeak ty - posty typu ile wazy dane zwierze nic nie wnosza do tematu - od tego jest waga, ale np. zdjecie umiejscowienia wagi, pokazanie procesu wazenia - to jest cos czego nam barkuje na tym forum.

U mnie kiedyś rodzice prowadzili gospodarstwo agroturystyczne mieliśmy stałych klientów na wakacje teraz już Nie prowadzę agrostuyki ale ci co przejeżdżają przez wioskę zawsze zjada po jajka mleko i czasem ziemniaki Jakieś 15 lat temu mieliśmy też szklarnie pomidor ogórek pozniej doszedł do tego ziemniak wczesny Wiadomo kiedyś było inaczej ciężarówka na podwórko przyjeżdżała ogórki zabierali Później czasy się zmieniły trzrba było na giełdę do Krakowa 100 km Ale mniejsza o to Tata zawsze na obroniku te ziemniaki i pomidory oczywiście nie wielkie ilości nawozów stucznych ale małe mało opryskow I na giełdzie tata mówiPanie to prawie bio produkty są A gość a co mnie to ja tego nie jem Mam greka za pole ceny Od tego czasu zacząłem jeździć po sąsiednich miasteczkach sprzedać tylko w soboty bo szkoła jeszcze młody byłem Ale miałem stałych odbiorców którzy zawsze kupowali u mnie Mówili tu to czuć ze pomidor czuć ze ziemniak Stały klient to podstawa zawsze kogoś nowego przyprowadził bo mówi tu najlepsze Teraz niestety za granicą jestem ale mam zamiar znów coś takiego rozkręcić u siebie

Ja bym tak optymistycznie nastawiony do tej normalizacji i legalizacji (w Polsce) pewnych procesów nie wierzył i myślę, że pozostaje nam tylko podziemie i agro-partyzantka :D

Przez jakiś czas chętnie kupowałem w sklepach boczek bo myślałem,że tego nie da się podrabiać i "tuningować" do czasu aż zobaczyłem w jakiejś relacji z zakładów mięsnych (był to program promujący wsparcie Chujni Europejskiej dla przemysłu spożywczego w Polsce...) jak się PRODUKUJE boczek z różnych ścinek...wszystko się moczy w jakimś podejrzanym syropie, który później wycieka z niego na patelni i śmierdzi a potem przechodzi przez coś w rodzaju prasy...no i mamy "boczek"...już nie kupuję.

Z takiej Mangalicy to by był boczuś :P

Pozdrawiam wszystkich "myślących inaczej" i czynnie włączających się do rozmowy zwłaszcza,że jak wspomniał kolega Rocknrollnik zdecydowanie za mało takich tematów i rozmów na AF.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v