Skocz do zawartości

Suszarnia, zasyp i magazyn - 2015



Michały ZLZ 13 - 90t
Araj S 205 PKK - 10t, gaz


Rekomendowane komentarze

Czemu nie wziąłes największych 102 tonowych? to groszowa różnica w cenie i czemu zdecydowałeś się na redlery? 3 silosy to by ślimaki obsłuzyły?

W którym miejscu masz kosz zasypowy bo nie widze na foto? bardziej to jest pod qq czy rzepak?

ARiMR się nie zgodziła na 102t. Slimak by obsłużył, ale z silnikiem 7KW, a ja mam 2.2. A jak dostawisz następne silsy, to zmijka juz musi byc 10KW, a redler tylko dokręcasz. Pozatym są inne powody jeszcze. Odnośnie zasypu, to może wrzucę inne ujęcie.

Jaki koszt samego przenośnika poziomego zasypującego silosy, no i gdzie się reguluje do którego silosa ma lecieć?

redlery jak dobrze pamietam coś ok 30tys brutto z montazem, na górze silosów masz zasówy.

 

lukaczmarek - wiem że ludzie tak robią, u mnie  wszystko było na ostatnia chwile i nie ryzykowałem. Musiałbym PKA brać też wyzszy.

U mnie też było wszystko na ostatnią chwilę a na koniec chciałem zmienić na lejowe ale już nie ryzykowałem.

To trochę kiepsko cały czas tam wskakiwać żeby regulować do którego silosa ma lecieć.

Jak dobrze widzę 4 redlery 30 tys brutto. A kosz zasypowy jakiej pojemności mniej więcej? To jest podłużne koryto czy zwykła dziura że tylko tyłem przyczepy można sypać?

 

Działaj szybko zadaszenie, w sumie taka wskazówka dla innych, jak się już decydują stawiać takie obiekty to na samym starcie trzeba uwzględnić zadaszenie kosza zasypowego bo same problemy z tym są, a budowa zadaszenia będzie ciągle odwlekana. Chyba że kto na kasie śpi i nie ma co z nią robić. U mnie już drugi rok i zadaszenia nie będzie, niewypał z kukurydzą i trzeba się męczyć do następnej jesieni. A jak by od razu było dołożone te 10 czy 20 tys na zwykłą wiatę problemu by nie było.

damianzbr - zasówy sa  też elektryczne ale o 1 tys droższe. na silos wchodzisz by go otworzy i zamknąc po załadunku, dwa razy. Idzie przeżyc. :)

Redler każdy był po ok. 30tyś. br - gdyby nie PROW to była by żmijka.

Kosz ma ok. 10-12t zasypu, wymiar 6x3, dwuspadowy, głębokości nie pamiętam, wywrot będzie burtą, a wiata przejazdowa. Ja właśnie na starcie nie uwzględniłem zadaszenia, ale juz w trakcie wylewania kosza zrobiliśmy fundament pod wiate. Teraz projekt robie, cegla jest, stal też. Mysle że do QQ uda sie postawic.

Masz jakieś foto swojej suszarki?

Nie mam zbytnio fotek bo u mnie ciągle jest plac budowy i bałagan więc nie ma co pokazywać. Nie chcę niczego lepić z drutów i sznurków jak to się mówi i po prostu wiele rzeczy jest nie dokończone, czyli między innymi inne ustawienie czyszczalni jak to było w planie i w związku z tym nie po dokręcane osłony, skrzynka sterująca nie zamocowana i pod nią nie zalana posadzka, w sumie posadzki to tam brakuje jeszcze z 50 %, separator źle ustawiony i tak wszystko leci bezpośredni na ziemię.

 

No mówię jeszcze sporo rzeczy trzeba tam porobić aby miało to ręce i nogi, a zacząć muszę od zadaszenia.

 

Z drugiej str. taka sytuacja też ma swoje +, bo teraz jak zrobię to będzie bez przeróbek. Już widzę gdzie co powinno stać i jak być przymocowane i większość jest inaczej niż moja uprzednia wizja to przedstawiała. Jak to mówią brudy wychodzą w praniu. Gdyby od razu było zapięte na ostatni guzik teraz bym się denerwował lub przerabiał.

Masz racje, zawsze w praktyce wychodzi wszystko. Ja jeszcze swojej nie uruchamiałem, wiec też mam obawy czy wszystko dobrze rozmiesciłem. Podpatrzyłem u ciebie liny podtrzymujace PKA i tez cos podobnego musze zrobic  jak postawię zadaszenie. Zawsze to dodatkowa  asekuracja. Na zapewnienia projektanta nie licze :) Czytałem gdzieś u ciebie, że suszyłeś w nocy, to sie kalkuluje? czy czas cię gonił?

Widocznie jakoś tak wyszło że w nocy. Zajmujemy się jeszcze czymś innym niż gosp. i może za dnia musieliśmy jechać gdzieś do urzędów albo jakieś sprawy załatwiać i deszcze może nadawali to mogło być suszone w nocy.

 

Ale w tym roku wszystko w dzień suszone. Rano się nastawiało i na popołudnie gotowe. Tak kosiliśmy jak pogodę przepowiadali. Np. na zapowiadane deszcze za 4 dni zaczęliśmy kosić najwcześniejsze odmiany i się udało, później popadało i za 2 tyg znów przed samymi deszczami było zaplanowane skosić i też się udało. Po prostu przepowiednie pogody się sprawdziły, a wszystko było planowane na styk. Że w razie dzień wcześniej deszcz by był i lipa. Ale ryzykowaliśmy i się udało, takim sposobem maksymalnie obeschniętą kukurydzę z pola zebraliśmy na ile pogoda pozwalała.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v