Skocz do zawartości

13 komentarzy

Rekomendowane komentarze

Ja mam takiego sk***ysyna z 650kg ma ale wariat... nie ma szans żeby obcy człowiek do niego podszedł, jak podejdzie to wyje na pół wsi. Jak się urwie to jedyna rada uśpić bo nie idzie nic z nim zrobić. Psychol...

Też takiego miałem. Jak wył a człowiek stał blisko to aż spodnie drżały :) A kiedyś taki około 400-450 kg tyle że LIM to narobił mi trochę bigosu przy przeprowadzaniu z jednej do drugiej obory. Była jazda i też zima to było :)

No ja też ostatnio miałem przeboje z 600kg mieszańcem jak się urwał w stajni. Nie mogliśmy w trzy osoby dać mu rady, w końcu sznur na łeb i od słupka do słupka i tak do żłobu, ale strachu to się najedliśmy. Trochę śmiać mi się chce bo jak szalał w stajni to my trzymaliśmy od zewnątrz drzwi, a on w nie walił. Wyglądało to jak by miał wyskoczyć zaraz jakiś potwór. He he

A u mnie był kiedyś tak byk z 700/800kg to nie mało że stajnie rozwalił to jeszcze wagę rozwalił w drobny mak wyrwał  podłogę podważył rogiem i wyleciała wszystkie te boki bramki na około wagi  w sumie została sama rama nawet dyszel się lekko podgoił masakra parę godzin z nim walczyliśmy,

Mi tydzień temu w nocy się dwa zerwały takie po 700kg to tak stajnie rozj**... ze hej ale  samemu je złapałem chyba tak się wyszalały ze już nie miały sił jak je wiązałem.

u mnie ostatnio też się byki zrywają z łańcuchów, wyjść na zewnątrz raczej nie mają możliwości ale w śrokdu obory to porządek zrobią jak na "święta" . Na szczęście mam wychowane byki i raz dwa zaganiam je na stanowisko oczywiście w ręku mam niezbędny przyrząd czyli rurkę gumową biggrin.png

 

a najgorsze do złapania sa te bez rogów angry.png

 

 

widzę, że każdy miał jakąś przygode z bykiem hehe :P Ja też miałem z takim może z 400 kg jak przeprowadzałem do innej obory to podleciał taki mały szczeniak ( nawet nie szczeknał) a ten byk podszedł do niego i go tylko powąchał i jak zaczał ryczeć i szaleć to nie mogłem go wogole utrzymac. Zawinąłem pętko na krajzedze ktora tez troche wazy, to rogami dosłownie w powietrze ją cinsął xD naszczescie mialem dluzsze pętko i zdążyłem owinąć je wokol drzewa bo juz by mi ucikl ( brama byla otwarta) i całe ręce wtedy sobie poobdzieralem xD od tamtej pory bardziej uwazam i przekładam jeszcze pętko przez pysk, wtedy latwiej go utrzymac i juz sie tak nie zapiera.

Wszyscy mówią ze SM są takie łagodniutkie. Jałówki może tak ale byki. To jest koszmar. Mam teraz takiego. Buczy, wariuje 2 łańcuchy ma bo jeden to zamało. Jak był mamy to chodził za mną po podwórku nawet do kojca nie był chowany. A teraz to tragedia. Najlepsze jest to buczenie.  Jak coś sie urwie to od razu wiadomo tylko buuuu buuuu.

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×