Skocz do zawartości

Rekomendowane komentarze

Jasne, że raczej problemów nie miał, tylko stawia się jedno pytanie, widać, że to nie urzytek czy coś takiego, nie można było wezwać jakiegoś "oracza" z ciągnikiem rolniczym i porządnym pługiem obrotowym, żeby wykonał głęboką orkę? U mnie w okolicach to normalne i jest kilka takich osób, w sadownictwie orzesz raz na te 10-12 lat więc dobrze jak ziemia jest jak najlepiej przygotowana :P Ale to tylko moje zdanie

szedł bardzo dobrze,anawet 3 by pociągnął.kiedyś dociążyłem pług jak ostatnia skiba była zdjęta to do piachu się doorałem.teraz terz go dociąże bo nie mogłem wcześniej bo nie umiałem ustawić pługa i kopał się z tym i go ściągało, a tacie się nie chciało ustawić i muwił mi,,orasz czy nie,bo jak nie to ja wsiadam",więc wolałem orać.teraz idzie jak buża.Tutaj nie mam po co głęboko orać bo to pole jest przeznaczone pod ogródek,bo na wiosne w deszczowe lata jest tu bardzo mokro i zalewa ten kawałek pola,poniważ woda nie ma gdzie odchodzić bo zchodzi z mojej chłodni i sąsiada bo ten sąsiad nie chciał się oddalić,a podrugie w tym kawałeczku do jabłoni widzących dalej zawsze wymarzało(były tu w tamtym roku wiśnie rosły i jakoś przestały rodzić,bo na wiosne nie było ich do końca maja jak opryskać bo do połowy było błoto a na końcu żądka stała woda,a jak tata się zakopał ursusem 2802 to na trzy ciągniki go wyciągaliśmy(landini mistral,c-330m,2812)i ledwo wyszedł..

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v