Skocz do zawartości

Anna Z-644

Mazowszanin
Zaloguj się, aby obserwować  

Kopie buraczki wiec buraczany.

Zaloguj się, aby obserwować  


Rekomendowane komentarze

  • Zaawansowany
  • lukotek
  • 3 787

Też się tak męczyłem przez 20 lat aż w końcu kupiłem NEPTUNA

 

pewnie bym się męczył do dziś ale brakuje ludzi do ścinania i dlatego taka decyzja

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Mazowszanin
  • 2 397

Ja bym tego tak nie nazwal(meczenie) ja hektar kopie ok 1.5 dnia przy dobrej wydajnosci i odbiorze zgranym.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • daniomax
  • 1 103

jak miałem anne to i marchew nią kopałem...coprawda marchew szła do zwierzaków (nie zwracałem specjalnie uwagi na uszkodzenia mechaniczne(chodz nic strasznego sie nie działo)

Teraz mam grimme z innym systemem podającym na góre i bocznym wykopem . ża 2 dni jade kopać nim poraz pierwszy marchew właśnie(kopanie ziemniaków grimme-m oceniam na duuużo lepsze niż anką)

pozdrawiam :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • arassso
  • 3 1246

u nas dziadek kopał buraki marchew ziemniaki wszystko do marchwi zakładał zamiast lemieszy widełki takie i do buraków i do buraków jeszce w koło podajace sie czasem nie miesciły i koło wysadzały i trzeba było nuz dodać i jak sie nie miesciły to to co wystawało obzynał nuz i szło potem stool a teraz kleine

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • daniomax
  • 1 103

do buraków mogłyby być większe koszyki na tym kole - to prawda...niemieckie stare kombajny maja większe te koszyki i lepiej rozwiązany napęd tego kosz(mowa o np.grimme hl 750)

pozdro :-)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • R.I.P.
  • kat
  • 7 2072

My nuż zrobiliśmy z dolnej części blachy łukowej. Pięknie szło. Tylko to ścinanie liści :/

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Mazowszanin
  • 2 397

Ja mam noz zrobiony z zerzaka od lady do ciecia sieczki.

Chodzi juz 8 lat i sie nie boi niczego,ani kaminka,ani brylek,ani duzych burunow.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • MARTINUS
  • 0 102

Hej! Czym ścinałeś liście i jak je wywoziłeś z pola, aby nie uszkodzić buraków? Co sądzisz o ścinaniu liści orkanem? Jak najwcześniej (ile dni) przed wykopaniem można ściąć liście? ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Mazowszanin
  • 2 397

U nas mozna powiedziec ze mamy przestarzaly system,ale najlepiej sie sprawdza dopoki sa ludzie do recznego scinania lisci.Kiedys scielismy polowe plantacji orkanem ,to potem krowynie chcialy ich jesc,wiec ja osobiscie nie polecam.Ale niektorzy tak robia i tez nie narzekaja.A tne liscie na jakis tydzien przed kopaniem aby liscie troche podwiedly do wozenia zbieraczem.Zreszto wrzucilem juz fotki z worzenia.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • daniomax
  • 1 103

ja to myśle sobie że liście można bez problemu ściąć orkanem, ale lepszy orkan taki jednorzędowy - zawieszany(jak do kukurydzy) niż na kołach...ja robiłem tak coprawda nie z burakami ale z marchwią - ale czy to nie wszystko jedno. No rzecz jasna takie rozwiązanie dobre jak nam nie zależy żeby te liście na pasze wykorzystać... chodz przecież jak sie uprzeć to można cośtam złapać na przyczepke za orkanem i zwierzakom dać(jak ktoś ma)

pozdro

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • MARTINUS
  • 0 102

Hej! Dzięki! No właśnie, ręczne ścinanie jest najlepsze, bo czy taki orkan nie utnie za dużą część korzenia i czy taki zestaw ciągnik+orkan(jeżdżący po polu)+przyczepa nie poniszczy zbytnio buraków? Czemu krowy nie chciały jeśc tych liści, skarmiałeś je na bieżąco, czy jakaś kiszonka? Przy takim koszeniu orkanem, to większy kawałek kosiłeś odrazu?

Pozdrawiam! ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Mazowszanin
  • 2 397

Dlaczego nie chcialy jesc?Podejrzewam ze dlatego bo liscie po orkanie nie zawieraja zadnych lebkow buraczanych, a kiszonka raczej byla gesto brejo z lisci,a nie kiszonko jako my otrzymujemy z lisci po recznym cieciu.Spowodowane moglo to byc tez tym ze nie cielismy odrazu calego pola tylko systematycznie(jeden objazd orkanem i jeden kombajnem) wiec troche to trwalo i moze tez dlatego nie ukisla dobrze.A nie cielismy odrazu calego wlasnie zzgledu na to zeby nie psuc burakow kolami takiego zestawu.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • MARTINUS
  • 0 102

Hej Mazowszanin! No tak, czyli każde okrążenie osobno, co daje dużo czasu do zakiszenia, pozatym najlepsze na kiszonke są takie liście przewiędnięte jak wcześniej pisałeś, a nie mokra breja. Orkana mieliście tak ustawionego, że chwytał tylko liście i nie uszkadzał buraków?

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Mazowszanin
  • 2 397

Najlepsze sa liscie zwiedniete,ale w przypadku orkana nie da rady tego spelnic.A orkan byl wyposrodkowany tak aby nie zostawial zbyt duzej wiazki i zeby zbyt duzo glowek nie obcinal burakom.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.