Skocz do zawartości

Biogazownia w Koczale



Jeden z dwóch silników V20 :blink: Sory za jakość ale .... hałas+zakaz :P


Rekomendowane komentarze

Mało przyszłościowi jesteście trzeba inwestować w źródła odnawialne aa wy jakoś jak widze za wdrażaniem nowych technologi źródeł odnawialnych nie przepadacie. Wiem ,że to jest dla niektórych niekorzystne bo biogazownie potyrzebują sporo areału do zasiewów QQ i innych substratów :) Ja jestem jak najbardziej za budowaniem takich obiektów i wytwarzniu takiej energi :)

Ta biogazownia produkuje ok 2,1 MW prądu. Według pana który nas tam oprowadzał na utrzymanie rocznej produkcji 1MW potrzeba obsiać QQ na kiszonkę ok 1000ha. W sumie firma ta tylko do tej biogazowni (firma posiada ich chyba 6) obsiewa 2.5 tyś ha QQ. Moim zdaniem elektrownie wiatrowe są lepszym rozwiązaniem. Nie wspominając już o zapachu wydobywającym się od niej i kosztach 19mln PLN. Ta biogazownia zwrócić ma się w 3 lata w co mało kto wierzy. Oprócz prądu wytwarzają także ciepło do ogrzania fermy 8tyś macior.

Jeśli chodzik o biogazownie jako odnawialne źródło energii to mi bardzo podoba, czego nie mogę powiedzieć np. o brykietowaniu słomy i spalaniu jej. Najgłupsza opcja jaka może być jak by się nie dało spalać słomy w kostkach albo belach, tylko dodatkowo mleć ją potem brykietować a pochłania przy tym to tyle energii, że już wcale nie jest takie ekologiczne. Tak jak było wspomniane najlepszą opcją są wiatraki. Co do kwestii w biogazowni, że się marnuje żywność to ja bym tak nie płakał bo dla przeciętnego rolnika jest to zawsze jakaś alternatywa siania kukurydzy i sprzedaży jej a po drugie mniejszy areał pod zboża konsumpcyjne oznacza wyższe ceny ;)

Byłem, widziałem - robi wrażenie, dodatkowo powietrze z chłodzenia tych silników jest wykorzystywane do ogrzania budynków. w sumie to 25 kilometrów odemnie ;] a Poldanor czyli właściciel kilku biogazowni ma zamiar obsiewać około 5 tys ha kukurydza na kiszonkę ;]

aha czyli siew kukurydzy w monokulturze to już jest ekologiczne tak ? no bo sorry tak to wygląda a nikt nie bierze pod uwagę aspektów szkodliwości dla środowiska. Nazwa odnawialne źródła energii nie oznacza że ta działalność nie przynosi szkód ekologicznych. W przeciwieństwie do energii wiatru i wody tu ponosi się koszty na sztuczne nawożenie tej "monokultury" ochronę chemiczną i koszty uprawy. To nie jest ekologia tylko ekonomia ludzie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v