Skocz do zawartości

Ursus 3512+lejek



Nowy sezon zdjęciowy otwiera sianie nawozów przed siewem mieszanki.
Pierwsza praca Ferdka w polu po "operacji serca" , narazie obchodzimy sie z nim delikatnie, bo "serce" jeszcze jest na dotarciu :P


Sory za rozmiar, ale wiekszego nie mogę dodac :huh:


Rekomendowane komentarze

Jeszcze nie wysiadło. Zaczęło się od tego , że chcieliśmy zawieźc pompę paliwową do regeneracji. Po zdjęciu machy pomyśleliśmy , że sprawdzimy ciśnienie na tłokach- a że nie było zachwycające, postanowiliśmy nie czekac aż Ferdek wyzionie ducha gdzieś w polu , tylko zawieźc cały silnik do Białegostoku i tam mu zrobili kapitalke. Mth to niewiadomo - stary licznik stanął na 1800mth i nie wiadomo ile tak stał. Nowy jest od roku i do remontubyło nastukane 346mth. ;)

przed 4512 był u nas mf 255 to dopiero po 6tys była regeneracja pompy i głowicy a przez 15 lat był to główny ciągnik w gospodarstwie i sporo ciął qq "gąską" lub "fiukawką" zależy jak kto zwie ;) więc lekko nie miał. jak od nas odjeżdżał to miał już ponad 7tys a trzymał się naprawdę elegancko. I ponaoć nadal sie trzyma gdzieś w gminie boguty :D

Mój może już miec tez coś koło tego. Jak go kupilismy to facet miał jeszcze do sprzedania c-330 i ona razem z Ferdkiem pracowała na 30ha, więc pewnie się nie obijały. A zastąpiły oba te ciagniki... MF chyba 690 i nowy Fendt 309ci ,( którym miałem wtedy okazje się przejechac :D ).

Widac po nim, że trochę sie juz napracował, ale silnika malowac nie musieli - farby na Ferdkach są super-trwałe :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v