Skocz do zawartości



Rekomendowane komentarze

W Ursusie bardziej komfortowa??????????????? Raz jest praktycznie tylko miejsce dla jednej osoby, dwa nie ma miejsca na błotnikach, tylko małe półeczki, ogrzewanie po mojemu jest gorsze niż w zetorze, ciekawe gdzie ja bym w ursusie spał w kabinie, a w zetorze jak stałem w kolejkach to nogi na fotel pasażera i śpię całkiem wygodnie ;) następna sprawa, w ursusie za nisko się siedzi i szczególnie przy cofaniu jest kicha i w niektórych pracach tez jest widoczność ograniczona, głównie na boki. A co jakości pracy, uważam że tak samo fajnie się robi jak jednym i drugim choć plus dla Ursusa jest ten , że trochę mniej spali i jest szybszy od tego Zetorka w transporcie, bo te starsze Zetory trochę są powolne.

Hymm... Dużo też zależy od rodzaju ziemi na jakiej robi ciągnik. Ci którzy mają Ursusy będą za Ursusami - ja też :D ,a Ci którzy mają Zetory będą za Zetorami . W mojej okolicy ogólnie panuje być może stereotyp, że Zetor to pożeracz paliwa, chociaż ludzie sami mówią, że dużo paliwa spalają w porównaniu do Ursusów. Zresztą Ursusa nigdy nie da się porównać do Zetora i na odwrót

Teoretycznie maja taką samą moc a w praktyce 7245 jest lepszy... @DawitMalw tez sie z toba godze bo zalezy kto ma jakie ziemie. Zapne do 4514 4 skiby na glinie to se nie bardzo da rade,po pierwsze jest letni i sie slizga a po drugie ma waskie opony. Znów w 7245 na drodze z ta skrzynia nie jest idealnie. Miedzy trzecim biegiem a czwartym jest duza różnica moim zdaniem...

Zetor w polu więcej potrafi też mi dobry żart u mojego sąsiada proxima 90KM ledwo idzie w pługu 4, a ja mam ziemie tej samej klasy pola bardziej pagórkowate i mój 952.3 lepiej idzie od tej proximy plus moge powiedzieć że te ciągniki były kupowane w tym samym czasie.

 

 

Ja nie mówie o proximach <_<

 

Proxima 6441 - odpowiednik 7245

A w polu Proxima nie dorówna 7245, teraz to już nie te Zetory co kiedyś... :)

Ja mam inne zdanie na ten temat, na pewno dzisiejsze ciągniki są bardziej podatne na awarie z tego względu, że mają więcej elektroniki, przełączników, wspomagania hydrauliczne, pneumatycznie, skomplikowane skrzynie, intercoolery itp, itp. Co za tym idzie jest więcej urządzeń do psucia się . Kiedyś był prosty traktor bez bajerów i nie bardzo było co się psuć. Panowie coś za coś komfort pracy wymaga tych wszystkich urządzeń. Dlatego tak się mówi, że o te traktory to nie co kiedyś. następny przykład, to mnóstwo plastiku w traktorach, błotniki, maski. Kiedyś pogiąłeś to wyklepałeś, a tu niestety trzeba kleić , jak się da, albo nowe.... a to kosztuje. Jest jeszcze jedna sprawa, kiedyś w latach komuny, a trochę je pamiętam były jakieś normy jakości stali , odlewów itp. potem przyszły lata 90 i np takie firmy jak np. URSUS zlikwidowały odlewnie (np. Lublin), a postawiły na tańszej części sprowadzane z krajów tańszej siły roboczej, co za tym idzie jakość już była nie ta sama. Zetora i to nie jest tylko moje zdanie zepsuło np. to, że był montowany w Kaliszu i np. program SAPARD gdzie ,,tłukli" traktory na pęczki bo nie wyrabiali z zamówieniami. To samo na temat Zetora mówił mi mechanik pracujący w serwisie Zetora, który mówił, że właśnie w tym okresie to była tragedia z jakością ciągników, ale teraz Zetor się poprawił i ma ostre normy jakości tylko nasi dilerzy często w ciula walą i robią czasem problemy z jakimiś serwisami, a to ponoć tylko ich zła wola.

Ja mam inne zdanie na ten temat, na pewno dzisiejsze ciągniki są bardziej podatne na awarie z tego względu, że mają więcej elektroniki, przełączników, wspomagania hydrauliczne, pneumatycznie, skomplikowane skrzynie, intercoolery itp, itp. Co za tym idzie jest więcej urządzeń do psucia się . Kiedyś był prosty traktor bez bajerów i nie bardzo było co się psuć. Panowie coś za coś komfort pracy wymaga tych wszystkich urządzeń. Dlatego tak się mówi, że o te traktory to nie co kiedyś. następny przykład, to mnóstwo plastiku w traktorach, błotniki, maski. Kiedyś pogiąłeś to wyklepałeś, a tu niestety trzeba kleić , jak się da, albo nowe.... a to kosztuje. Jest jeszcze jedna sprawa, kiedyś w latach komuny, a trochę je pamiętam były jakieś normy jakości stali , odlewów itp. potem przyszły lata 90 i np takie firmy jak np. URSUS zlikwidowały odlewnie (np. Lublin), a postawiły na tańszej części sprowadzane z krajów tańszej siły roboczej, co za tym idzie jakość już była nie ta sama. Zetora i to nie jest tylko moje zdanie zepsuło np. to, że był montowany w Kaliszu i np. program SAPARD gdzie ,,tłukli" traktory na pęczki bo nie wyrabiali z zamówieniami. To samo na temat Zetora mówił mi mechanik pracujący w serwisie Zetora, który mówił, że właśnie w tym okresie to była tragedia z jakością ciągników, ale teraz Zetor się poprawił i ma ostre normy jakości tylko nasi dilerzy często w ciula walą i robią czasem problemy z jakimiś serwisami, a to ponoć tylko ich zła wola.

 

 

Powiem tak: miałem praktykę w serwisie Zetora i Pronara. Robiliśmy sprzęgła, skrzynie biegów, silniki ( nawet całe nowe na wymianę z fabryki przychodziły) u ciągników 1 - 2 letnich. Mój Zetor pracuje w moim gospodarstwie od nowości i na gwarancji nie było nic robione.

Tak więc co z tego że ładują nowe technologie jak to wszystko krótką żywotność ma... Zetory się popsuły i wątpię żeby doszli spowrotem do takich wytrzymałości poszczególnych podzespołów jak to było kiedyś. Ale cóż, przeciętnego rolnika nie stać na JD czy Fendta więc kupują Pronary, Zetory itp...

Chcę tylko powiedzieć że to co dyło, kiedyś pewnie już nie wróci.


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v