Dlatego trzeba obroty dostosować do obciążenia, np w aucie po płaskim czy z lekkiej górki to można i na 1200 jechać ale weź na takich jedź pod górkę, zobacz jakie drgania zaraz idą, w nie każdym aucie to czuć bo są wytłumione jedne lepiej drugie gorzej, ale układ cały napędowy dostaje w kość. Podobnie w ciągniku pryskanie czy siewka czy tam inne lekkie pracę to można i 1000-1200 obr, ale weź w pługu albo w ciężkiej uprawie tak katuj, zaraz się rozdupcy.
Ciągnikami na pokazach każą tak jeździć i na testach żeby spalania fajne wychodziły, a że tam skrzynia czy motor palpitacji dostaje to już tam UJ..