Frez zdjęli jeszcze poprzedni właścicele, Robert kiedyś pisał że nie używają frezu.
Wspawane dno pod wysypem, lewym i prawym i dwie małe łaty po bokach. Wóz w środku jest wyłożony teflonem co bardzo wydłużyło żywotność spodu. Nowe wstęgi ślimaków i noże. Oba łańcuchy przekładni jeszcze oryginał choć nowe mam już w garażu.