Do orki to raczej nie ale do uprawy nie trzeba by było jeździć raz przy raz najbardziej to takie rozsiewanie nawozów gdzieś po dużych łąkach i ogólnie obróbka pola jak ścieżki uprawione to nie wiadomo gdzie tylko tak na oko jak z rozsiewaczem czy opryskiwaczem powiedzmy skosi zboże i z talerzujesz pole a potem patrzysz perz ci wyskoczył to nie wiadomo jak jeździć bo ścieżek niema
Normalnie przedstawiciel mówi 100k i ostatnie sztuki w starej cenie od nowych dostaw podwyżka i chłop kupuje😜 u mnie usługodawcy od siewu jadą na chińczykach po 30k i jest ok