Od 2021 roku uprawiam ogródek 40a pod miododajne u jednego kasiastego gościa. Nieodpłatnie dał mi do uprawy 2.5ha ugoru klasa IVa,IVb,V czarne ziemie, dość podmokłe i kamieniste. Do tego kawałka mam ok 10 km drogi. W pierwszym roku posiałem kukurydzę to nie dość, że nawłoć przydusiła ją to jeszcze dziki i łosie zniszczyły całkowicie.
Poniosłem stratę ale właściciel oddał nam poniesione koszty. W następnym sezonie był jęczmień jary, który był już dość ładny jednak susza 2023 zebrała żniwo.
W 2024 było pszenżyto ozime, które było kapitalne jak na ugór i nawet ładnie uleciało.
W zeszłym roku była pszenica ozima, która wyszła tragicznie. Niestety ta gleba nie nadaje się na pszenicę. Już od wschodów były problemy, nie było obsady, duża część wyginęła a na koniec dużo zniszczyła zwierzyna. Niestety przez tamtejszą zwierzyne trzeba siać tylko zboża i to najlepiej ościste bo wtedy ich nie ruszają.
tez mam tą talerzówkę. Fajną robote robi jak za taką kase.
Jak jechałem po rzepaku to mi zostawało dużo stojących badyli nie wiem czemu. Może za płytko robiłem? Później bawiłem się w przestawianie talerzy - jest tam regulacja na śrubach prawo/lewo. Chyba było lepiej.
ogólnie jestem zadowolony