Jak jest jeden wężyk od pompy, drugi od baku, to postawić 2 bańki z paliwem i będzie odpowiedź którym ucieka. Czy do pompy czy do zbiornika. I popatrzeć na spokojnie jak jest połączone. Gdzie teraz idzie odpływ z pompy i nadmiaru z wtryskiwaczy? Dalej jest podłączony do zbiornika, bo do bańki idą tylko 2 wspomniane wężyki czy jest trzeci? Czy powrót zapętla się do filtra paliwa?
Nie ma co odrazu targać pompy jak nie ma pewności gdzie schodzi paliwo.
..się nie znam ..nie wiem..., ale się wypowiem...
Wystarczy jakaś nieszczelność po drodze do pompy.
Skoro wcześniej tak nie było, to jak dla mnie gdzieś coś źle dokręcone...wystarczy paproch...
W doiczu mi przewód się przedziurawił i po wymianie musiałem długo kręcić by złapał...jakiś paproch się zapodział przy przykręcaniu przewodu i problem robił.
...ale to nie musi być to samo...
A i w zetorze podobnie.
Tyle że tam paproch zaworek zwrotny nie dotykał.
Powiedziałym, że uszczelniacz na pompie puszcza albo któryś przewód. Może to byc nawet przelew z wtryskiwaczy, bo bańka stoi wyżej i normalnie ze zbiornika poniżej pompy tak nie zaciągnie, ale nieszczelność jest
Miałem nie jechać, ale jednak przyjechałem po robocie.
- z bańka u góry odpalił leciutko, ale o czym nam to mówi? Problem z zasileniem? Ale jaki, skoro przez zaworek paliwo raczej nie może się cofac. Do tego jak bańka była na dole, to pompa miała problem. Pompa nie trzyma paliwa?
- wyczyściłem blok i pompę
- bańka znowu na górę, odpaliłem, pochodził z 15 min, zgasiłem, zaznaczyłem na bańce poziom
Wygląda to tak jak na foto. Tyle ściągnęło z banki w 30-40min.
Wszędzie jest sucho, poza tym miejscem i tutaj ewidentnie wygląda to na ropę
Tylko, że tutaj to tak jak widać - takie bardziej jak zapocenie, zaciek, a nie miejsce, przez które w pół godziny poszedł ponad litr ropy. Ale nigdzie indziej nic nie widać. Zdjęcie poniżej że strzałka pokazuje miejsce, gdzie jest ten zaciek.
No i teraz tak - jeśli to tutaj sp***dala ropa, to jakim cudem poszło 20l i nie wymieszało się nic z olejem, tylko wyciekło? Olej jest normalny - nie przybyło go, nie czuć ropa, nie jest "rozwodniony".
Po zdjęciach z katalogu co byście powiedzieli? Że przednia "pokrywa" daje taką ala kieszeń oddzielona od miski i to co dzieje się w pokrywie nie miesza się z olejem w miace?
Zdjałem pokrywę od pompy, no ale ch*ja tam widać. Tyle, że może faktycznie tryby są bardziej czyste niż przedtem.
Czyli co? Simmering na wałku pompy poszedł się pier**lic i ropa przecieka tamtędy między blok/miskę a przednia obudowę rozrządu/pompy wody etc? Tylko żeby w takim tempie ta ropa szła, to tam chyba musiałby być ten uszczelniacz już rozpierdolony dobrze. Nowy uszczelniacz, którego ja nie zakładałem.
Już dziś nie miałem siły (psychicznie głównie) żeby to rozbierać i wyjmować znowu pompę, ale chyba w poniedziałek trzeba będzie to zrobić.