Skocz do zawartości

Zmodernizowany układ chłodzenia w Rekordzie



Dodatkowa chłodnica widok z dołu. Podłączona równolegle z oryginalną.
Wentylator mógłby być większy ale i ten jest wystarczający, jest załączany przełącznikiem z kabiny.
Przepraszam za jakość zdjęcia ale robione było telefonem.


Rekomendowane komentarze

Jak trzeba to się myje i już.

Ja nie rozumiem dlaczego niektórzy piszą, że po umyciu się zalepi? Przecież to bez sensu. Po umyciu odpalasz go na pięć minut i gdy zacznie się rozgrzewać resztki wody której nie wyciągnął wentylator same odparują. Poza tym ja myję na podwórku, myjką pod ciśnieniem, tak więc zanim dojadę na polę, to zawsze zdąży wyschnąć chłodnica.

Bez porządnego kompresora, to przedmuchiwanie powietrzem można sobie darować bo to g0wn0 daje...

Dlatego mam porządny kompresor:D A nie chińszczyznę z biedronki.

JA wiem żę się zalepi i wtedy już tylko mechanicznie możesz odetkać.

A jak stoi kombajn na podwórku zakurzony,chodzi mi o obudowy np. i popada mały deszczyk który nie zmyje tego kurzu to ten kurz się przykleja do powierzchni,dokładnie tak samo jest z chłodnicą.

A myjkę też mam bardzo dobrą, farbę zdziera.

Ja myję i mi nie zalepia (nigdy), jak już mówiłem, jak chłodnica ma 60 stopni to musi odparować, nie ma siły, żeby wilgoć tam się utrzymała aż do momentu zanim dojadę na pole.

Ale mniejsza z tym, chcę tylko ponowić pytanko: z czego (lub od czego...) jest ten silnik napędzający wiatraczek?

Pytam, bo się też tak trochę przymierzam do założenia drugiej chłodnicy w swoim.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v