Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

 

 

Jakby ktoś miał ochotę to może sobie obejrzeć. Mała debata na temat pomysłu budowy fermy wiatrowej w mojej gminie (turbiny morskie 4,5 MW, wysokość ok. 200 m). Długie, ale moim zdaniem warto. Najbardziej rozsądne było zdanie byłego radnego z Wydmin, posiadacza stada łaciatych (końcówka cz. 3 i początek 4).

 

Czy szkodą, czy też nie to napiszę za kilka lat o ile dożyję i wiatraki postawią. Natomiast z racji uprawianego zawodu miałem kontakt z mieszkańcami Wydmin i okolicy. Zdania były podzielone. Osoby mieszkające w granicach 700-800 m dosyć często narzekały na hałas, zwłaszcza Ci w stronę których wiatr wiał od wiatraków (inny jest zasięg z wiatrem, a inny pod wiatr).

 

Jedno mogę jednoznacznie określić: wały przy tego typu inwestycji są jeśli mówimy o raportach środowiskowych itp. http://kochamymazury.pl/gmina-milki.html W BIP jest mapka o zdecydowanie lepszej jakości. Badania ornitologiczne nie wiem w jaki sposób były robione, ale na mapie trasy przelotów w ogóle nie pokrywają się ze stanem faktycznym (zwłaszcza żurawie). W miejscu, gdzie jesienią potrafi się przewinąć grubo ponad 1 tys. żurawi na mapie praktycznie nie ma oznaczenia, ponieważ tam planuje się postawić największą liczbę turbin. Z kolei tam, gdzie faktycznie żurawi lata mało na mapie jest ich dużo, ponieważ nie ma zaplanowanych turbin.

 

Podejrzewam, że niektórzy faktycznie są na nie przez zawiść, ale sporo osób jest na nie ze względu na wartość nieruchomości. Kilka osób chciało sprzedać małe działki (gmina Giżycko), ponieważ kilkanaście arów (na dodatek nieforemne) średnio się opłaca obrabiać dużym sprzętem, kupcy się znaleźli, ale jak usłyszeli o wiatrakach to od razu zniknęli. Natomiast cześć obawia się o swoje zdrowie. Z wiatrakami jest jak z biopaliwem (szkodzi, czy nie szkodzi na silniki). Są zwolennicy i przeciwnicy, a kto miał rację to czas pokaże. Ja osobiście wolałbym, żeby państwo dofinansowywało małe instalacje (turbiny, solary, pompy ciepła) niż pomagało molochom, które i tak mają kupę kasy. Więcej osób by skorzystało i nie wzbudzałoby takich kontrowersji. Tylko, ze to by uderzyło w interesy największych. Po co niby trzeba sprzedać energię do ZE, żeby później od nich odkupić na własny użytek. Ilu rolników postawiłoby turbiny wiatrowe na własne potrzeby?!

Opublikowano (edytowane)

Wiatraki szkodzą zdrowiu... w koło domu w odległości ok 500m do 2000m stoją 24 elektrownie wiatrowe. Ujemne skutki widoczne gołym to m.in bóle głowy szczególnie na początku działania elektrowni, efekt migającego cienia: w domu bardzo to przeszkadza...momentalnie zaczynają boleć oczy...podczas prac polowych tak samo..., bydło na pastwisku również sie tego boi, straszny szum....słychać go również w domu co przeszkadza podczas snu, efekt migających świateł: przeszkadza w nocy. To tylko to co da sie zauważyć gołym okiem a teraz jeszcze pole elektromagnetyczne...na pewno ma wpływ na organizm człowieka...Dodam ze długość jednego smigła to 39m a wysokosc masztu 90m.

Edytowane przez ciastek12
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Co powiecie odnośnie opłacalności wydzierżawienia pola pod wiatrak , mam propozycję za wiatrak około 25 tys. rocznie. Te 25 tyś będzie opodatkowane 23 % Vatem a co z opłatami związanymi z gminą za zmiany gruntu rolnego na budowlany ? mogą także zaznaczyć drogę przez pole o szerokości 4 m do tego wiatraka też jako działka budowlana co już będzie nie małą sumą . Dodatkowo długi okres dzierżawy -30 lat a to już może być problemem bo po tym okresie powiedzą ,że to już ich działka przez zasiedzenie . A co gdy wejdziemy za kilka lat w euro ? dalej będą mi płacić w zł jak było w umowie ? Czy wchodzenie w taki biznes ma sens ?

Edytowane przez sobek112
Opublikowano

Łe tam. Tak to już jest jak się sprowadza używki z zachodu. W woj. WM kilka miesięcy temu łopata odpadła i przeleciała zacny dystans. Na szczęście nikogo nie trafiła.

Opublikowano

Byłeś w tym banku? Może na razie się wstrzymaj. Jak dobrze pójdzie to od przyszłego roku będzie dofinansowanie w stylu solarów. Może też uda się legalnie produkować energię na swój użytek bez pośredników. Chociaż patrząc na tempo prac nad nową ustawą o OZE to czarno ja to widzę.

Opublikowano

Nie bardzo się opłaca póki co produkcja prądu na własny użytek. Dostajesz więcej sprzedając niż kupując. Lepiej sprzedać wszystko i kupić dla siebie. Inaczej jest na przykład w Niemczech, dlatego myślę ze stawiając wiatrak samemu na razie sprzedawać, a zabezpieczyć budowę pod ewentualne przerobienie w przyszłości, by móc korzystać na potrzeby własne.

Opublikowano

darolee Pełna zgoda, napiszę nawet więcej, jest nie tylko prawie nieopłacalna, jak również niemal niewykonalna (bariery prawno-administracyjne, monopol wielkich firm). Jedyną nadzieją jest przepchnięcie nowych przepisów. Ostatnio nawet nasze słońce Peru wspominał, że lepiej dać dofinansowanie dużej liczbie osób niż kilku molochom (energia wiatrowa). Obawiam się tylko, że skończy się Mirem, Rychem lub Ździchem i zostanie po staremu. Dla mnie absurdem jest promowanie w naszym kraju paneli fotowoltaicznych do wytwarzania energii elektrycznej. Rozumiem takie działanie w południowej Europie, czy innych miejscach na Ziemi, ale nie u nas. W sumie to przy rozproszonym modelu (dużo małych elektrowni wiatrowych) w teorii zdecydowanie rzadziej powinny występować braki w dostawach energii na obszarach wiejskich.

Opublikowano (edytowane)

Co powiecie odnośnie opłacalności wydzierżawienia pola pod wiatrak , mam propozycję za wiatrak około 25 tys. rocznie. Te 25 tyś będzie opodatkowane 23 % Vatem a co z opłatami związanymi z gminą za zmiany gruntu rolnego na budowlany ? mogą także zaznaczyć drogę przez pole o szerokości 4 m do tego wiatraka też jako działka budowlana co już będzie nie małą sumą . Dodatkowo długi okres dzierżawy -30 lat a to już może być problemem bo po tym okresie powiedzą ,że to już ich działka przez zasiedzenie . A co gdy wejdziemy za kilka lat w euro ? dalej będą mi płacić w zł jak było w umowie ? Czy wchodzenie w taki biznes ma sens ?

Masz umowę, potrafisz czytać ze zrozumieniem?

Jeżeli tych informacji nie ma, to nie podpisuj; jeżeli są, to poszukaj.

Takie zapisy muszą tam być.

Jeżeli chcesz zrównoważoną umowę, to mogę Ci taką sprzedać. Zaoszczędzisz na prawniku, który najczęściej i tak zna się, albo udaje, że się zna, na rozwodach i występowaniu jako pełnomocnik pijanych kierowców.

 

 

 

Dla mnie absurdem jest promowanie w naszym kraju paneli fotowoltaicznych do wytwarzania energii elektrycznej. Rozumiem takie działanie w południowej Europie, czy innych miejscach na Ziemi, ale nie u nas.

 

 

Na czym to przeświadczenie opierasz?

Wiesz, jaka jest sprawność tych urządzeń teraz, a jaka była?

Edytowane przez mehmet
Opublikowano

Tematem solarów interesowałem się dosyć mocno jakiś czas temu (2-3 lata, trochę artykułów i kilka programów ). Ponadto mój bardzo bliski krewny pracuje w firmie zajmującej się m.in. montażem tych urządzeń. Niedawno wstawiał je u siebie, więc jestem trochę zorientowany. Bez dofinansowania z UE, BOŚ i innych instytucji nikt nie zamontuje paneli fotowoltaicznych do produkcji energii elektrycznej. W naszym kraju jest zbyt mała liczba dni słonecznych. O wyciąganiu kasy na takie projekty ostatnio wspominał premier. Natomiast do ogrzewanie wody "solary" jak najbardziej się sprawdzają.

Opublikowano

Dziękuję Panowie za informację, nie jestem na wacie, więc od zapłaty będzie podatek dochodowy,

pozostaje jeszcze pytanie o jaką stawkę idzie gra, nie chciałbym wyjść na kogoś, kto za "5 zł" podpisuje umowę, uważa się za Króla negocjacji a po pewnym czasie okazuje się, że pieniądze za tego typu dzierżawę mogły być zupełnie przyzwoite.

Z drugiej jednak strony nie chcę podawać kwoty z kosmosu i blokować sąsiadowi budowy wiatraka na jego terenie,

Na razie unikam spotkania z przedstawicielem inwestora do czasu aż zbiorę jakieś informacje odnośnie kwot za dzierżawę działki pod łopaty wiatraka, ciekawe ile razy niższa jest taka wstępna propozycja inwestora.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.

wiem ze w mojej miejscowosci był taki przypadek ze kawałek łopaty wchodziły na pole sąsiada i dostał za to 6 tyś na rok.

Opublikowano

Mam pewnien problem otóż: Dziś zauważyłem ze na moim polu kręcą sie jacyś ludzie, dowiedziałem sie od nich ze przez brzeg mojego pola bedzie przebiegał kabel od wiatraków, geodeci wymierzyli że worałem sie w pas drogi powiatowej na szerokość 2,5m, o czym nie wiedziałem bo słupek geodezyjny na skraju pola jest 30cm w rowie, kable dzis przywieźli na pole i jutro mają już kopać moje buraki. Mam pytanie czy mogą tak zrobić czyli zniszczyć moje buraki,

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v