Skocz do zawartości

Warto zostać rolnikiem ??


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gospodarstwo zwłaszcza niewielkie to taki wóz którego sam możesz nie uciągnąć,ale jeżeli masz głowe pojęcie i naprawdę kochasz ta prace to nie ma co się dalej zastanawiać a dziewczyną to się tak nie przejmuj z własnego doświadczenia wiem że nie pierwsza i nie ostatnia jak cie zostawi to idziesz dalej do przodu "rzucasz wędkę" i czekasz a robisz dalej swoje bo jak na chwilę stracisz głowę dla ów dziewczyny to i to gosp. po wujku możesz stracić... co do poprzednika praca ciężka ale tego garba to prędzej w budowlance byś złapał i popadł w alkoholizm znam takich ludzi,a jak jesteś naprawdę bystry i chcesz koniecznie to gosp to do technikum rolniczego potem ewentualnie studia bądź studium rolnicze w gosp nie wystarczą potężne mięśnie jak to kiedyś zakładali musisz też mieć odpowiednią wiedzę nic więcej nie powiem jak powodzenia a droga przed tobą długa pełna zakrętów i nie zawsze będzie z górki ale i też nie zawsze pod górkę jeszcze raz powodzenia Maverick.

Opublikowano

jeśli kochasz tą robote masz wiedze to się ucz w tym kierunku(ale licz sie z tym ze nie bedzie zawsze wesoło szczególnie jak stuknie ci ileś tam lat) wiem po sobie zapał miałem niesamowity troche lat juz jest jak robie prawie wszstko sam ciagne wuja za soba ze to, to to trzeba zrobić do pomocy dochodzi jeszcze jeden wujek brat tego pierwszego, sam mysle co i jak by zmienic jak zarobić kombinuje ale zeby pracować na tym to troche zmian potrzeba i to co najwazniejsze NA PAPIERKU MUSI BYC NAPISANE WŁASNOŚC ***(MOJA)ale troche przezyłem narobiłem się przyszedł pewien wiek robic się chce ale gdzie troche wolnosci gdzie dziewczyny?? jesli miabys chodowle i chyłbyś sam to prawie ze sie nie ruszysz a napewno nie na poczatku ja 98% ze przejme po wujku 3,58ha ziemi tu gdzie miszkamy do tego jeszcze około 20ha dzierżawy i 15ha ornego w wiosce połozonej 11 km od nas wiec troche bym miał sprzet tez jest ale powiedzialem nie. mam dziewczyne jej na gosp nie bardzo i się z tym licze bo wiem ile warta jest. takie gadanie nie ta to inna, a ilu znacie starych kawalerów? zapytajcie sie z jakiego powodu sa kawalerami...jak sie kocha to się nie szuka innej... kiedyś moze bede uprawiał tą ziemie ale zero chodowli zetro meczenia... wole isc spokojnie do zakładu i coś zarobić ( w moim zakładzie majster to jak zwykły pracownik za zarabia?/ ost wypłata 2830zł ( blady byłem)a mi do tego nie daleko zawód mam ukonczony z wysokim rezultatem więc tylko kursy itd. ja sobie gosp odpusciłem i mysle ze dobrze zrobiłem dopuki tu mieszkam to pewnie gosp bedzie ale robimy we dwóch gosp to niepewny dochód chociaz nie powiem bo kumpel robi ze mna a jego ojciec w domu troche opasu troche mleka i na mleku praiwe 3 koła miesiecznie ale kumpel jak przychhodzi z pracy to robi zawsze coś, jeszcze chyba wszystkiego nie pooral ale juz zone ma gosp tez bedzie jego, gosp zarobkuje to moze sie w to bawić ja u siebie zbytnio nie widziałem powodzenia. ale jeśli myslisz ze warto to trzeba próbować :)zawsze idzie sie douczyć na nauke nigdy nie jest za puzno jedynie mozesz być troche $$$ do tyłu :rolleyes:

Opublikowano

a ja mogę przejąć 9 ha swojej ziemi +9,5 dzierżaw, z czego 5 to łąka torfowa, na którą można wjechaćw maju przy dobrych wiatrach a 4,5 to sam piasek. Gospodarstwo jest nastawione na produkcję mleka. Miesięcznie oddajemy około 6 tys litrów mleka. Zamierzam to przejąć i zacząć sie rozwijać, jak myślicie jest szansa?

Opublikowano

zawsze jakaś szansa jest, jak będziesz mądrze gospodarzył z głową to możesz się utrzymać, a jak nie będziesz miał pojęcia o gospodarzeniu to gospodarka będzie skarbonką bez dna i jeszcze będziesz musiał pracować dorywczo żeby jakoś godnie żyć:rolleyes:

Opublikowano

Nie wbijajcie młodym takich głupot do głowy bo to jeszcze na serio wezmą. Co im z miłości do rolnictwa skoro rolnictwo im tej miłości nie odwzajemni. Zapał to każdy jak był gówniarzem miał. Po pierwsze to skończcie szkoły. I to dobre. Zamiast za widły weźcie się za naukę. Chyba że jesteście głąbami ale to już wasz problem. Jak skończycie dobre studia(i tylko nie rolnicze) wtedy możecie już brać się za te 5 ha po ojcu. Bo jak coś wam nie wyjdzie to bez problemu znajdziecie pracę gdzie indziej.

I nie słuchajcie się gadek że jak macie głowę na karku to z 5 ha zrobicie 100. To jest bzdura. Jest jeszcze kilka innych czynników jak np. ceny i dostępność ziemi w regionie, klasa ziemi, kapitał początkowy, posiadany sprzęt czy rynki zbytu. Przeinwestować gospodarstwo to każdy idiota potrafi tylko już nie każdy potrafi spłacać z tego kredyty i żyć na poziomie.

Opublikowano

No ale po co uczyć się czegoś co nas nie interesuje??... Nie rozumiem... jak można nie wiem studiować np. psychologie gdy interesuje się rolnictwem ...?? I jeśli każdy by myślał w sposób "na gospodarke nie bo nie ma pieniędzy" to za kilkadziesiąt lat nie bedzie co na stół położyć, ale nie dlatego, że nie bedzie pieniędzy, tylko dlatego, że nie bedzie surówców bądź jedzenia ... :blink: Ja tam już wybrałem, pujdę do technikum rolniczego, spróbuje z gospodarstwem, a jak sie nie uda to znajdę jakąś pracę, ostatecznie zrobie zaocznie jakąś szkołe mechanika czy coś ... Bo sam widze po moim wujku leży bez przerwy na tapczanie i narzeka jak to mu źle jest i wgl, że nie ma pieniędzy, a wystarczyłoby jechać na jakieś usługi czy nie wiem, powiększyć hodowle, i już sprawa wygląda inaczej ... W mojej miejscowości jeden wzioł kredyt, wybudował oborę poza miastem na 100 sztuk bydła mlecznego, i sobie dobrze żyje, i ja też mam zamiar tak podejść do sprawy. Jak się nie uda to bedziemy myśleć co dalej... Bo jak to mówią mądrzy tego świata - świat należy do odważnych ... :rolleyes:

Opublikowano

na szczęście agrofoto ma w szeregach użytkowników usera o loginie StasiekS On nie pozwoli by ktoś z zapałem objął ,,5 ha po ojcu". Wszystkich rzetelnie gonił będzie do nauki. Moment i każdy zostanie profesorem :rolleyes:

Opublikowano

Wiesz, lepiej być profesorem i mieć 8 tys. w kieszeni miesięcznie niż być głąbem i mieć 8 tys. raty w banku miesięcznie. Mi rodzina wbiła to że najpierw zabezpiecz sobie przyszłość a później rób to co lubisz. Wtedy będzie Cię na to stać. Przynajmniej nie będę narzekał w przyszłości tak jak niektórzy. Już widzę te posty za 5 lat "Mam 1 mln. kredytu i 40ha. Co robić? Komornik już puka." Ale proszę bardzo i dalej wbijajcie im że niech robią to co lubią, bez względu na konsekwencje jakie mogą później wyniknąć.

Opublikowano

a jeżeli ktoś lubi nosić worki? Sprawia mu to przyjemność? Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak żałuje że poszedłem do klasy budowlanej a ni rolniczej. Ile wytrzymacie w pracy której nie lubicie? 5 lat? 8? Nie chce wstawać rano i jak 20% polaków mówić ,,Ja pierd***, znów ta zakichana praca"

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Wolisz wstawać przez 365 dni w roku o 5:30 i z uśmiechem na twarzy zasuwać do obory wydoić krowy??

Opublikowano

a i jeszcze jedno w rolnictwie jest to fajne ze sezonowo robi sie co innego a nie monotonnie co dzien jedno i to samo miejsce i ta sama praca ja bym pol roku w pracy nie wytrzymal i w dodatku to wstawanie co dziennie rano o tej samej porze . wiadomo jak jest pilna praca to trzeba . no i sam sobie jestem szefem

Opublikowano

Ale nie chodzi o to żebyś w ogóle rezygnował z tego co się lubi. Rolnictwo jest dość ryzykownym interesem i jak ktoś chce wszystko rzucić i poświęcić się temu to dla mnie jest idiotą(oczywiście jeśli nie ma żadnego sensownego planu). Autor chce sprzedać 1/4 swojej ziemi żeby jak to mówi "powiększyć i unowocześnić" swoje gospodarstwo. Tylko ciekawe czy w jego regionie jest tak łatwo i za rozsądną cenę kupić ziemię. Ciekawe także czy wie to znaczy praca na roli? Bo mi się zdaję że pomagał tylko wujkowi w weekendy i trochę w wakacje, głownie podjeżdżając traktorem. Autor jest chyba leniem i głąbem który szuka jakiejś alternatywy aby tylko się nie uczyć i dużo nie robić.

Opublikowano

a to ja niedoczytalem tematu dokladnie jak mozna na samym poczatku gospodarowania zaczynac od sprzedazy pola to jest tak samo wedlug mnie glupie posuniecie przeciez o to chodzi aby pola dobrac bo jak jest zysk z 1 ha powiedzmy 1000 zł to jak ma sie mniej pola to jest logicznie mniejszy zysk i mniej kasy na inwestycje i poziom zycia spada co mija sie z celem

Opublikowano

Dla mnie nie mają przyszłości gospodarstwa które nie prowadzą jakiejkolwiek hodowli. No oczywiście chyba że ma koło 70 ha i uprawia rzepak, kukurydze na ziarno pszenice i buraki. Nasze gospodarstwo jest małe, ale wierze że coś da się z niego wyciągnąć. Oczywiście że nie ma sensu sprzedawać ziemi tylko po to żeby kupić traktor. No chyba że jest duże zapotrzebowanie na jakąś usługe, np mój wujo w ostatnią zimę zarobił koło 35 tys na odśnieżaniu. Na pewno lekko niz w rolnictwie nie przyjdzie, ale praca w mieście:jesli nie masz znajomości wezmą cię na kasę do supermarketu zarobisz 1200 zł miesięcznie z czego 600 to czynsz za mieszkanie.

Opublikowano

Dlatego się kończy najpierw dobre studia a później robisz co chcesz. Napisz nam po ile jest u was hektar ziemi? I czy można go będzie bez problemu kupić w najbliższej przyszłości?

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Dla mnie nie mają przyszłości gospodarstwa które nie prowadzą jakiejkolwiek hodowli. No oczywiście chyba że ma koło 70 ha i uprawia rzepak, kukurydze na ziarno pszenice i buraki. Nasze gospodarstwo jest małe, ale wierze że coś da się z niego wyciągnąć. Oczywiście że nie ma sensu sprzedawać ziemi tylko po to żeby kupić traktor. No chyba że jest duże zapotrzebowanie na jakąś usługe, np mój wujo w ostatnią zimę zarobił koło 35 tys na odśnieżaniu. Na pewno lekko niz w rolnictwie nie przyjdzie, ale praca w mieście:jesli nie masz znajomości wezmą cię na kasę do supermarketu zarobisz 1200 zł miesięcznie z czego 600 to czynsz za mieszkanie.

Jak skończysz dobre studia, np ETI na Politechnice to dostaniesz w pierwszym miesiącu 3 tyś na rękę, po paru latach może to być 5 tysięcy. Ile trzeba mieć ha żeby tyle zarabiać?

Gość Profil usunięty
Opublikowano
Nie wbijajcie młodym takich głupot do głowy bo to jeszcze na serio wezmą. Co im z miłości do rolnictwa skoro rolnictwo im tej miłości nie odwzajemni. Zapał to każdy jak był gówniarzem miał. Po pierwsze to skończcie szkoły. I to dobre. Zamiast za widły weźcie się za naukę. Chyba że jesteście głąbami ale to już wasz problem. Jak skończycie dobre studia(i tylko nie rolnicze) wtedy możecie już brać się za te 5 ha po ojcu. Bo jak coś wam nie wyjdzie to bez problemu znajdziecie pracę gdzie indziej.

Całkowicie się z kolegą zgadzam, skończyłem studia ( tylko niech Mi nikt tego nie wypomina na forum w przyszłości że podaje swoje wykształcenie jako argument) w tematyce nie rolniczej, pracuję w zawodzie w którym się uczyłem i jestem z tego zadowolony, do tego prowadzę gospodarstwo rolne. Mam dwie rzeczy, jestem zabezpieczony finansowo (praca) i robię co lubię ( rolnictwo)

Dla mnie nie mają przyszłości gospodarstwa które nie prowadzą jakiejkolwiek hodowli. No oczywiście chyba że ma koło 70 ha i uprawia rzepak, kukurydze na ziarno pszenice i buraki

Bez 70 ha też da się wyżyć na poziomie przeciętnego Kowalskiego. Płodozmian mam taki jak napisałeś i odpowiednia pielęgnacja powoduje, że produkuje się dobrej jakosci towar który ma wzięcie na rynku.

 

Kolego proponuję Ci idź do jakiejś szkoły nie związanej z rolnictwem, bedziesz miał zawód w razie co idzie dorobić, a tak po rolniczaku co jeśli sprzedaż 5ha pola i nikt nie sprzeda pola tobie?

Będziesz siedział i żałował swojej decyzji :lol:

Opublikowano

a dlaczego niby gospodarstwa bez hodowli nie maja przyszlosci ???

ja nie mam hodowli i radze sobie dobrze jak potrzebuje kasy na bierzace wydatki to sypie pszenice i sprzedaje za 2 tygodnie kasa jest .no ale ja mam 50 ha i dodatkowo staram sie na uslugach dorabiac ile sie tylko da

Opublikowano

klasa ziemi to III-IV. oczywiście wszystko zależy od ceny.

Co do tych 70 ha chodziło mi o tylko ziemie, bez dodatkowych dochodów.

A i ja posiadam (będę posiadał) 2x więcej niż 5 ha, dodatkowo produkujemy mleczko :lol:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez MICH4Ł
      Witam. Chciałbym zacząć coś działać z usługami rolniczymi. Podpowie ktoś coś czy warto w to wchodzić, od czego zacząć i na co teraz jest zapotrzebowanie? Z góry dzięki za odpowiedź.
    • Przez przemoK92
      Szukam takiego koła kompletnego otwór na piastę 10 cm nigdzie nie mogę znaleźć 


    • Przez matt55
      Przeszukuję Internety, a że przepisy lubią się zmieniać i w Internecie są różne wersje, to wolę się upewnić.
      Czy będąc rolnikiem: (ubezpieczenie w KRUS, ponad 1 ha przeliczeniowego, rejestracja jako producent rolny, opłacam podatek rolny, działy specjalnej produkcji rolnej mnie nie obowiązują) muszę gdzieś prowadzić rejestr dochodu?
      Planuję sprzedaż roślin wyprodukowanych u siebie na gospodarstwie.
      Wiem, że muszę zgłosić w PIORiN, dawać paszporty itd. Chodzi mi stricke jak to wygląda jeśli chodzi o podatek.
      Nikt nie przyczepi się jak będę sprzedawał online i będę miał przelewy na konto?
      Tak samo sytuacja wygląda jak sprzedam zborze? Też nie ma z tego podatku? Jest jakiś limit?
    • Przez atom2
      Jak w tytule.

      Kogo polecacie? Z kim warto podjac wspolprace ? 

      Szukam kogos kto bedzie prowadzic VAT.
    • Przez Mateooo952
      Witam, jestem rolnikiem opłacającym KRUS, w moim gospodarstwie sadowniczym zatrudniłem 1 pracownika na umowę zlecenie w ZUS. Czy nie stracę możliwości pozostania w KRUS i przeniosą mnie do ZUS ? Czy składki na ubezpieczenia będę musiał odprowadzać zarówno jako pracodawca jak i za pracownika ? Jakie to są w przybliżeniu koszty ? 
      Pozdrawiam 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v