Skocz do zawartości

Praca za granicą w rolnictwie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzięki Pati ale mi raczej chodzi o Zachód: Niemcy, Belgia, Holandia i analogicznie najbardziej by mi pasowało w kolejności jaką napisałem :lol:

Opublikowano

No to wojtus opowiedz coś o tej pracy, jakie warunki, gdzie ją znalazłeś, nie bałeś się oszustów (biura pracy), co należało do Twoich obowiązków, gdzie nocleg, może potrzebują pracowników na te wakacje? Proszę napisz bo mnie to strasznie interesuję. Ja tak sobie pomyślałem, że z jedne wakacje mógłbym pojechać gdzieś za granicę popracować bo po pierwsze zwiedzę i podpatrzę jakichś fajnych pomysłów, po drugie trochę zarobię, a po trzecie za zarobione pieniądze spokojnie opłacę mądrego pracownika w Polsce, który zajmie się moim gospodarstwem B) PS: Nie ważne w sumie jaki to byłby kraj wszystko co na zachód bo Angielski i Niemiecki mam komunikatywny więc na zachodzie przy pomocy tych dwóch języków powinienem sobie poradzić :lol: B) Czytając ogłoszenia na pewnej stronce z ofertami pracy i oczywiście wierząc temu co tam jest napisane, przy pracy jaka by mnie interesowała tj. praca przy bydle(mleczne, opasy), praca na roli, praca ciągnikami i maszynami rolniczymi odejmując koszty transportu, wyżywienia i noclegu to około 10 tys. zł powinienem do Polski przywieźć.

Opublikowano

moj brat będąc na studiach na 3 roku wyjechał do angli na wyjazd organizowany z uczelni pracować na farmie przy zbiorze ziemniaków pracował na początku na sortowniku jak zwykły robol ale pewnego dnia jego angielski szef zaproponował aby dowoził pracowników na pola autem busem z początku ciezko było mu sie przestawić na angielski lewy ruch ale było spoko potem z busa sie przesiadł na ciagnik i odwoził ziemniaki z pola na farme do sortowania akurat wtedy angielski szef kupił 10 nowych jd jemu przypadł akurat model 6620 :lol: jak wrócił był bardzo zadowolony i był pod wrażeniem jak gospodaruję sie na wyspach B)

Opublikowano

Ja pojechałem w 2005 , przed świetami Bożego narodzenia :lol: , cały 2006 i 2007 rok. Napisze tak, znalazłem ta prace całkiem przypadkowo tzn. ogłoszenie w prasie pewnej firmy posredniczącej w załatwianiu pracy na wyspach. Jeden drugi tel. tam, gadka, szmatka i za tydzień byłem już na farmie. Właściciel odebrał mnie ze stacji autobusowej, razem z pracownikiem tejże farmy, który okazał się ku mojemu nie zaskoczeniu polakiem. B) Powiem krótko- zapiepszałem od rana do wieczora po 12 godzin, ale złego zdania nie mogę powiedzieć o właścicielach, tudzież anglikach a jeszcze było dwóch polaków, spoko goście. B) mieszkałem jak to wiekszość w luksusowych karawanach. B) Praca na początku polegała na udoju krów ok. 250 sztuk, i takich tam robotach jak w polsce na gosp.Pużniej z nastaniem wiosny wymyślili mi z uwagi na moja łatwość do szybkiego uczenia się i przyswajania sobie wiadomości B) pracę w polu. Jeśli chodzi o prace na tego typu farmach to raczej potrzebują kogoś na stałe, minimum rok, To nie jest takie proste, kogos nauczyć, pokazać i potem powie do widzenia. Mnie zanim pojąłem to z właścicielem dzień w dzień przez miesiąc spędziłem na dojarni. Raczej nie jest to dorywcza praca. B)

Opublikowano

Aha rozumiem. No pewnie masz i rację ale czytając różne ogłoszenia czytam, że interesuje rolnika także umiejętność prowadzenia maszyn rolniczych więc myślę, że dałby się z raz przejechać tym ciągnikiem :lol: Ale powiedz wojtus wróciłbyś tam na kolejne dwa lata do takiej samej pracy czy jednak Ci się znudziło/zbrzydło i nie chciałbyś tego powtórzyć? ;>

Opublikowano

Napiszę tak. Jak byłem tam to niby ok., ale pod koniec to miałem już serdecznie dość. To jest jednak jakiś rodzaj wyrzeczenia, dom rodzina w polsce i najważniejsze-KOBIETA. :lol: Tak naprawde to tylko sie jedzie TAM za kasą, choć to różnie z tym bywa. A do tego czy bym tam wrócił-hmm na dzień dzisiejszy to nie ponieważ rodzice przepisali mi gosp., ale jakbym nic nie miał to kto wie. B) Ja to też też ten wyjazd potraktowałem jako chęć zobaczenia czegoś innego nowego, choć nie koniecznie lepszego(mam na myśli to, że w Polsce gospodarstwa wcale nie są gorsze ). Olik jak poprosisz właściciela to z pewnością da Ci "polatać" jakimś wypasionym sprzętem. B) a zapewniam ,że mają niczego sobie.

Opublikowano

I tutaj muszę się z Tobą zgodzić bo fakt rok czy dwa poza krajem to już jednak długo i co jak co ale jednak w domu najlepiej ;) Ja chcę tam tylko na okres letni wyjechać więc może aż tak bardzo się nie stęsknię za naszą kochaną ojczyzną. Co do Polskich gospodarstw to fakt maszyny te same można spotkać już i w Polsce co i na zachodzie chodź jednak myślę, że są "oni" jednak ten krok przed nami i jednak mogli by mnie czegoś nauczyć bo fakt, faktem te maszyny mieli przed nami jakiś czas wcześniej, bo tak na dobrą sprawę w Polsce tych wypasionych sprzętów przybyło najwięcej po wejściu Polski do UE, a to dopiero kilka lat temu...

Opublikowano

ja w przedostatnie zniwa pracowalem w Anglii jako tractor driver;) i to z polska kategoria b choc musialem wymienic prawko na angielskie. powiem krotko - za***ista robota. 7 funciakow na godzine, darmowe mieszkanie w domu (nie przyczepie) jedzenie podane do stolu-za to musialem juz placic-30Ł tygodniowo. moja praca polegala na wozeniu pszenicy/rzepaku/grochu z pola do magazynu, koszeniu odlogowanych pol, wykaszaniu rowow, krzakow,zywoplotow a na koniec robilem agregat podorywkowy i walowanie. pracowalem na farmie 400 hektarowej w okolicach Cambridge. prace znalazlem na gumtree.com. Kilka fotek z tego pobytu jest u mnie w galerii. jesli chodzi o kase to przywiozlem na czysto 18tys zl(funt byl po 5.5) robilem od 11 lipca do 11 wrzesnia, w najgoretszym okresie robilem po 15-16 godzin.

Opublikowano

Masz rację. "oni" nas jednak wyprzedzają o krok. Co do sprzętu to jak zobaczyłem to nie byłem zbytnio zaskoczony, poprostu spodziewałem się. Najbardziej mnie zadziwili stanem zwierząt a zwłaszcza troską o kondycję i wydajność krów. byłem w lekkim szoku-minimum 10 tyś. litrów a jakie wielkie były te HF-ki! B) Ja mam 180 cm. wzrostu to nie przesadze jak niektóre były wyższe odemnie. B) Mieli dojarnie tylko na 10 stanowisk to mówili , że 25 lat temu było dobrze, ale teraz to krowy się nie mieszczą w niej. ;) A jeszcze dopisze , że genetyka stała na najwyższym poziomie. Holandia, Stany Zjednoczone, wszystkie buhaje seksowane, praktycznie 100% jałówki. Co do pracy na polu to w żniwa jak zacząłem zbierać słomę w połowie sierpnia to skończyłem w połowie pażdziernika i to sam. B)

Opublikowano

Ja od roku mieszkam w Londynie i powiem wam żebyscie byli bardzo ostrożni w Waszym wyborze pośrednika czy pracodawcy.Koniecznie zażadajcie referencji i najlepiej tel. do byłych pracownikow z polski, zadzwońcie do nich zapytajcie o tą firme czy osobe(pomimo kosztów warto!) czy jest wiarygodna, czy płaci bez problemów, warunki mieszkaniowe itp. dlatego że tutaj jak nigdzie indziej panoszy sie kryzys gospodarczy i to co się tu dzieje od kilku miesięcy to po prostu katastrofa. Może nie mam styczności z rolnictwem w wielkiej brytani ale to co obserwuje w Londynie to jedna wielka masakra.Co trzeci sklep się zamyka i uwierzcie mi na slowo NIE MA pracy! Nawet znając angielski nie moglem znaleźć pracy tylko na kilka dni to wszystko co można znaleźć.Dlatego prosze wszystkich którzy mają zamiar wyjechać do UK aby byli bardzo ostrożni w swoim wyborze bo ciężkie czasy nastały w wielkiej brytani.Pozdrawiam

Opublikowano

@beorn bardzo zainteresowałeś mnie swoją wypowiedzią. Odezwij się na PW B) Co do postu @orzeła B) to dzięki za przestrogę bo nie za bardzo wierzyłem w taki obrót sprawy ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez limonka
      Pogoda rolnicza ma duży wpływ na rolnictwo. Niedobór opadów i związana z nim susza wpływają na obniżenie produkcji rolniczej. Z kolei ulewne deszcze z towarzyszącymi im nawałnicami i gradobiciem powodują olbrzymie straty w plonach. Oby nadchodzący rok był łaskawszy pod tym względem- opady równomiernie rozłożyły się w czasie a słoneczko zawsze świeciło, czego Państwu i sobie życzę. 
       
      Kontynuacja tematu. Zapraszam!
       
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v