Przecież wiadomo, że nikt tego nie kupi z własnych oszczędności tylko to będą wirtualne pieniądze pożyczone od banku to raz. Dwa, nikt za życia nie zdoła tego spłacić, tym bardziej przy tych cenach płodów do kosztów. Trzy, banki mają swoich pupilków, którzy odwalają brudną robotę czyli konsolidują lub przeprowadzają komasację jak zwał tak zwał. Klepią ich po plecach, a ci się cieszą bo uważają się za obszarników. Kupują pola od okolicznych rolników lub tak jak tutaj piszecie spółdzielnie. Ale oni też to sprzedadzą, jeszcze większemu podmiotowi. Może koniunktura ich do tego zmusić albo inne rzeczy. Nie mają przywiązania do tej ziemi jak my wszyscy. Jak już to się rozrośnie do tysięcy hektarów kupi to kernel albo inna czarna skala. I tak plankton będzie funkcjonował przy wielkich holdingach, z którymi nie ma szans konkurować