Byłby równy tydzień jak się do niego nie odzywam, ale stary chciał żeby mu pomóc rurę założyć w parniku,ale mądry,rozpalił a dopiero później rurę chce ustawiać,palce poparzyłem trochę. Jakos mi lepiej jak sie do niego nie odzywam,co mam zrobić to robię i się nie przejmuje nim. Szukam roboty,papiery dzisiaj dotarły,na dniach może będzie odpowiedź to zobaczę jaka będzie jego reakcja,a jutro listonosz ma przynieść potwierdzenie odbioru listu,a wiem że gazetę dla starego ma przynieść to jemu wręczy wszystko.