Po pierwsze... maksymalna zawartość THC wg ustawy to 0.2 %, a nie 2% ;).
Po drugie.... uważajcie na firmy kontraktacyjne, im lepszy marketing i nawijanie makaronu na uszy, tym gorzej dla
WAS...
Po trzecie...uważajcie, co siejecie, bo niektóre odmiany, np. Finola ma w pewnej fazie wzrostu większą zawartość THC, niż ustawowa. Jeden chłop na Warmii się o tym przekonał... plantacja do zaorania, prokurator na głowie i zawiasy, tu nie ma już żartów...to Wy macie prze...bane w majestacie prawa, a nie ten, co Wam sprzedał nasiona ;/
Po czwarte...absolutny brak maszyn, a te dostępne są albo obłędnie drogie, albo nie do końca zdają egzamin.
Kwestia pozwoleń to pikuś, zasiać to na polu...żaden kłopot,ale to zebrać...da się, ale jak ktoś jest przyzwyczajony do poziomu trudności zbioru zboża i rzepaku to się baardzo rozczaruje...tyle ode mnie.