Pierwsze pytanie .Czemu jest taka walka o wykup ziemi przez obcokrajowców skoro podobno taka bieda na wsi?.Ja Np jeśli nie planuje jej kupić bo mnie Np nie stać to jest mi to raczej obojętne kto ją kupi .Nastepna sprawa ,te nieszczęsne dziki ,jak już kiedyś napisałem,zabezpieczyć plantacje jeśli ktoś chce tymbardziej jeśli jest to kukurydza zbierana na kiszonkę w połowie września to idzie to zrobić.No zgodzę się że populację w miarę z rozsądkiem zmniejszyć.Ciekawi mnie natomiast na jakiej podstawie mają być dokonywane szacowania szkód w uprawie kukurydzy ,czyli na podstawie utraconego plonu ziarna czy inaczej?.Niech ktoś się wypowie jak protestujący to widzą?
Tylko wiesz ten ktoś tylko pracuje i nie narzeka ,a Ty to tylko chcesz aby ci dać,dać,i dać i to jest śmieszne a zarazem tragiczne