W ubieglym roku mialem na usłudze siewnik maxima bodajze 3ts .
Mniejsza o oznaczenia, juz to opisywalem ale powtorze,
Mialem fasole w e kawałkach, gdy orzyjechał do mnie to miał trochę nawozu z poprzedniego pola. Co to było to nie wiem ,wyglądało podobnie do super fosfatu ( pozniej mowił ,ze to jskis ruski polidap) pierwsze to. Iech wypuszcza ze skrzyni i zasypujemy moim polidapem ale ta cholerna meszka cięła niesamowicie... no i ,ze zostało ok 30- 40 kg no to decyzja dosypujemy.
Szczescie ,ze to tylko 55 ar było.
Pozniej kawałek 1,36 ha i niby mierzenie i ponowna kalibracja bo juz ten wczesniejszy nawozy sie wysiał i było super daska 120-140 kg ustawiona.
No o pozniej na jawalek 4,49 ha i tam to juz cyrki. Nie wiem co sie stało. Czy mu sie poblokowało ale nawizu dpiro zostsło ,zwarzyłem i był 274 kg i ten poprzedni nawozu tez jeszcze sie zdarzał.
Koniec koncow na drugim polu było najlepiej, na pierwszym najslabiej a ba trzecim to miałem takie mozaiki.
Nie było to celowe stosowanie zmiennycn dawek ,ale roznice bylo widac az do zbiorow, tylko jak poznac czy pomógł czy zaszkodził?
No i odemnie chľopak zhechał fo domu czyscic ten zbiornik nawozowy. Przeprosił, za usługę opuscił takze nie nam pretensji, błędy sie zdarzaja.
2 lata temu dawałem polifoska 6 w podsiewacz, siewnik był gaspardo, wszydtko z dawką dobrze wyszło,
Moim zdaniem polifoska w podsiewacz do fasoli to lepiej rosiac i pszemieszac.
Polidap wydają sie dobry fo.poddiewacza.
Ten mikrogranulat nie wiem jsk teraz ale ze 3 kata temu to cos koło 200 zł za 10 kg bylo, niby na hektar ald moim zdaniem to kepiej te pieniądze przeznaczyc na czysty fosgor ,czy potasu