Skocz do zawartości

oregano

Members
  • Postów

    1068
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez oregano

  1. Moim zdaniem najgorzej wyjdą ci, co kosztów nabiją a ostatecznie zbyt mocno obetną nawożenie azotem. Dużo kosztów jest stałych, czy prowadzimy uprawę na 2 tony czy na 5 ton to i tak trzeba sporo kosztów stałych ponieść. Obcięcie azotu o 40kg, czyli marne 200zł może skutkować utratą tony rzepaku, moim zdaniem poniżej 150kg N wiosną nie warto schodzić, no chyba, że uprawa na beznadziejnej ziemi, ale wtedy to w ogóle trzeba sobie zadać pytanie, czy jest sens uprawy rzepaku na takim polu.
  2. Jak zasobności przynajmniej na średnim poziomie to nie będzie różnicy z NPK czy bez.
  3. Mróz nadają na wschodzie -5 stopni to wal 300kg saletry i siej póki są na to warunki bo z tego co kojarzę narzekałeś, że mokro i wjechać się nie da.
  4. Dwa zabiegi robię jak zwykle, koszt zamknie się w 400zł, jak będą warunki na podanie N3 to i T3 budżetowo się zrobi. Moim zdaniem warto powalczyć o konsumpcję bo ceny w stosunku do paszowej są atrakcyjne o ile w ogóle można używać takiego słowa w stosunku do aktualnych cen zbóż. Kto sprzedaje w żniwa to ma większy problem, kto sypie na magazyn ma ten komfort, że dłużej może czekać na cenę, nawet powyżej roku od chwili obecnej. A jakie będą ceny za rok? Tego nikt nie wie, ale moim zdaniem kiedyś te ceny muszą odbić w górę. Ot takie luźne przemyślenia a tymczasem pszenica nic sobie nie robi z kalendarza i zaczyna strzelać w źdźbło, N1 nie podane a za 2-3 tygodnie jak nie będzie wielkich chłodów przyjdzie pora na skracanie i N2.
  5. Na dwie pierwsze dawki mam saletrę, na N3 jeszcze nic nie mam, ale jeśli już to chyba również saletra. Dużo ludzi u mnie daje tylko RSM i niby jak N2 większa dawka to N3 nie potrzebne a na konsumpcję przechodzi.
  6. 150N jest w planie, jak będą warunki na N3 to pójdzie jeszcze ze 30N na parametry.
  7. Różnie bywa, czasami minimalne zamówienie to 200-300kg.
  8. Populacja 40-50 sztuk to jest dobra obsada. Siałem paczkę na 4 ha to tak mniej więcej wyszło i jest optymalnie. Oceniać to można na przyczepie w żniwa.
  9. Dajcie spokój z tym przymrozkiem, był sezon kilka lat temu, że początkiem kwietnia było -12 stopni, rzepak za kolano, łodygi popękane i ostatecznie nic mu nie było.
  10. Wiosenne odchwaszczanie jak ma być kompleksowo to Axial Komplett Pak - zawsze się sprawdzał, chociaż tanio nie jest, lancet też się u mnie sprawdzał, tylko trzeba pilnować minimalnych temperatur przez kilka dni po zabiegu. Termin - koniec fazy krzewienia, początek strzelania w źdźbło, jest pewność, że nic nowego nie wyskoczy. Gospodarstwo 50ha było w stanie wypracować 400 tysięcy zysku rocznie, ten na etacie wycisnął 60 tysięcy w tym samym czasie. Teraz my robimy po kosztach a ten na etacie dalej wyciska 60 tysięcy, albo pewnie bliżej 70-80 tysięcy rocznie. Gospodarstwo to jak działalność gospodarcza, są lepsze i gorsze momenty. Etat to etat, skromnie, ale stabilnie. Co kto woli.
  11. Świętokrzyskie już jest 620-630 brutto i to jeszcze nie uwzględnia ostatnich spadków a ostatnie 2-3 dni notowań to spadło te kilka euro jednak. 600zł brutto za paszę to jest kwestia kilku dni u mnie na małych skupach.
  12. Po UJ oglądasz jak Ci treść nie pasuje? Mam czarnoziemy a mam też trochę 4 klasy gliniastej i powiem Ci, że jak nie ma skrajnej suszy to plony na oko wiele się nie różnią pomiędzy tymi polami. Klucz do sukcesu to zadbana ziemia, zasobności, pH i poziom próchnicy. 4 klasa i plony rzędu 9 ton pszenicy czy 4-5 ton rzepaku jak najbardziej realne w miarę mokrym roku.
  13. U mnie dzisiaj znajomy jarkę ma siać, wczoraj pod Sandomierzem ludzie sady sadzili na całego. Południe Polski to już od 7-10 dni temperatury powyżej 10 stopni a noce 5-7.
  14. Jeszcze mu sporo brakuje do regulacji, ma się ochłodzić od środy a co dalej to nie wiadomo. Może być jeszcze tak, że zabiegi wyjdą w normalnym czasie a jak nie to trzeba będzie pryskać w marcu i tyle. Azotu mu daj to zajmie się odbudowaniem rozety a nie strzelaniem w pęd.
  15. Powoli robi się taki standard, że jak trzeba nawozy siać to jest sucho, jak trzeba pryskać to przymrozki a jak kosić w żniwa to leje.
  16. U mnie jesienią 52kg N (łącznie z azotem z polifoski), tydzień temu 400kg saletrosanu i to był strzał w 10 bo spadło na to trochę deszczu. W połowie marca dobiję saletrą na 210N łącznie. Obecnie zrobiło się ... sucho, kto nie dał azotu to drapie się po głowie co robić bo w prognozach deszczu nie widać. Dzień dwa takiej pogody i można w polu uprawiać.
  17. Twoja sprawa, moim zdaniem bez sensu taka robota jak w zimie już wiesz, że chcesz tylko na koszta zarobić, dorzuć ze 100kg saletry, koszt mały a przynajmniej nie skreślisz się już na starcie sezonu. Rok temu była podobna sytuacja, debatowaliśmy, że w żniwa będzie po 1400zł a podskoczył i po 1900-2000 szło sprzedać w żniwa. Nie wiesz jakie będą ceny za pół roku.
  18. Za mało azotu i za późno. 130N z jesiennym to w jaki plon celujesz? 3-3,5 tony? koszta może odzyskasz i nic więcej.
  19. Ja tam na unijne zakazy nigdy nie narzekałem, bo u mnie (świętokrzyskie) i tak nigdy w lutym nawozów nie siałem, nawet jak było można. Siałem zawsze na początku marca 3-5 zazwyczaj jak były warunki, bywało że i 10 dopiero się zaczynało siać. W tym roku wyjątkowo wyjechałem w lutym bo i pogoda jest wyjątkowa. Natomiast jak ktoś mieszka na zachodzie, gdzie wegetacja startuje ze dwa tygodnie wcześniej to tam faktycznie czekanie do 1 marca było szkodliwe dla rolnika i nie dziwi irytacja samych rolników. Polska długa i szeroka, nie można wrzucać wszystkich do jednego worka.
  20. U mnie rzepak dostał pierwszą dawkę, pszenica czeka na deszcz. Ogólnie nie wiem czy 10% rzepaków w okolicy zasilone.
  21. Chwasty to jeszcze i w kwietniu mogą wyskoczyć, jak nie ma wielkiej presji to czekać.
  22. U mnie przy obsadzie 260sztuk wychodziło około 100kg/ha nasion, więc u Ciebie te 200kg to może dać i 500 sztuk/m2 jak pszenica drobna albo i 350 sztuk jak pszenica gruba. Czyli taka wiedza do niczego się nie przyda. Idź na pole, narysuj kwadrat 25cmx25cm i policz ile jest pędów, pomnóż to x16 i będziesz znał obsadę jaką masz. Powtórz próbę w kilku miejscach na polu i wszystko wiesz. Za rzadka to ona może być tylko wizualnie, 200kg wsiane i 250kg saletry na pierwszy strzał to robisz dywan a później rośliny w tym gąszczu nie są w stanie wykarmić wszystkich pędów i zaczyna się ostra redukcja. W żniwa zostają tylko pędy główne, a rozkrzewienia pewnie w 90% odrzucone w międzyczasie. Tak sugerując w ciemno to chyba odwróciłbym proporcje i teraz dał 150kg saletry a na pierwsze kolanko 250kg.
  23. Jaki region PL i w jakiej fazie pszenica. To ma duże znaczenie. Ogólnie w rzepaku to by się fajnie sprawdziło, w pszenicy chyba jednak zrobiłbym odstęp.
  24. To, że ty nie potrafisz w tym roku zrobić 8 ton przy kosztach 3600-3700 to nie znaczy, że ktoś inny nie potrafi. Tatuś ci nie powiedział, że są w Polsce różne typy ziem, różne warunki klimatyczne i ogólnie jak coś u ciebie nie wychodzi to nie znaczy, że u innych też nie wychodzi?
  25. Bierz kalkulator i licz. Mi koszta w pszenicy wychodzą 3600-3700zł brutto na hektar. Przy pszenicy po 600zł potrzebuję 6 ton. Zazwyczaj koszę 8-10 ton, więc nawet przy takiej słabej cenie wychodzę na plus. Biznes życia to to nie jest, ale ciężkie czasy przetrwam. Każdy ma inną sytuację, inne ziemie, inne zasobności, inną agrotechnikę, inne koszta itd więc nie wrzucaj wszystkich do jednego worka i nie wciskaj mi kitu, że nie da się zarobić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v