Mesko to kosiarka na licencji firmy PZ Zweegers ( czy jakos tak) w kazdym razie jest to praktycznie to samo co czeska.
Co do Wiraxa- tania kosiarka, ja mam 1,85cm z 2009 roku. Opinia- tania, lekka kosiarka (spokojnie C-360 ja pociągnie) Zalety-na razie bezawaryjna. Wady- straszna pokrywa lakierska- farba odpada płatami, pewnie to jakis nowy wymysł ekoligiczny albo zle przygotowany materiał do malowania. Ja tej zimy juz nie mogłem na to patrzeć i ja wyczyściłem i pomalowałem tak jak powinni.
Druga rzecz- w skrzyni ku mojemu zaskoczeniu- tryby proste a nie łukowe jak juz praktycznie u kazdego producenta.
Ogólnie podsumowując- nic nie jest tylko czarne albo tylko białe tak samo jak kazda. Jeśli ktoś ma równe łąki, nie chce "wywalić" kupę kasy na kosiarkę to jest to ok kosiarka. Jakość do ceny oceniam na 8
Czy bym polecił- tak bo wole "polskie gówno" jak to ktos napisał niż zachodni szrot do którego czesci są mega drogie.
Pozdrawiam