Witajcie moi mili ! Moze na poczatku opisze swoja historie. Rolnictwem interesuje sie od dzieciaka, zawsze pomagalem na tyle na ile pozwalal mi moj wiek na chwile obecna robie wszystko w oborze i prawie wszystko w polu (ojciec nie chce mi zaufac w sprawie siewu i oprysku). Mysle nad przejeciem gospodarstwa, jestem kierowca ciezarowki, w planach mam sprzedanie bydla, zaoranie pastwisk i sianie i sprzedaz plonow a w czasie kiedy plony beda rosly calym rokiem bede uprawial moj zawod kierowcy. Lacznie po zaoraniu pastwisk bedzie ok. 17h roznej klasy od 2 do 6. Co o tym myslicie ? Moze ktos cos doradzi ? Pozdrawiam