Zarząd działał na szkodę . Rolnicy na wiosnę zrezygnowali z kupna nawozów , a kto miał jeszcze środki finansowe to kupował importowany bo były minimum 1000 zł/ tonę tańsze . Logiczne ze w rolnictwie jest dramat i każdy patrzał na każdy grosz. Ceny spadły trochę dopiero wtedy jak już nawozu nie sypie się na pola bo jest za późno . Było by to wyrzucanie pieniędzy w błoto, a w tym roku bardziej w suszę . Nawozy były wiosna i jechały ale na Ukrainę za półdarmo .