Dlatego wkurzają mnie rady teoretyków, syp to czy owo w błoto. Potem zrób to czy tamto.
Albo to zrobić. Albo zrobić na odp***l. Ale ja nak mam wydać 5tys na odp***l to wolałbym sobie kupić gumiaki wodery i do obeschnięcia gruntu jakoś wytrzymam. Porównania w cenach nie ma.
Zrobić utwardzenie tylko po to, by pod byle cięższym sprzętem porobiły się koleiny, czy żeby rozjechała się cała nawierzchnia...., zdaje się nie ma to sensu.
Każdy powinien mierzyć zamiary na możliwości, to jasne. Ale przy pracach drogowych, jest ryzyko, że przy nie właściwym wykonaniu trzeba to będzie zerwać, wybrać, wywieźć i położyć na nowo. Razem w przypadku niepowodzenia, będzie to wartość pięknej kostki na podbudowie 50cm.