Witam wszystkich serdecznie. Podobnie jak Panowie trzymam cielaki na opas, ale od pewnego czasu zaczyna mnie to męczyć ze względu na trudności w dostępie do dobrego materiału na byka i ciągłymi problemami z odchowem tych cielaków ze względu na w zasadzie zerowy start przy krowie. Od pewnego czasu zastanawiam sie nad własnymi krowami na mamki. Mam jednak pewne wątpliwości dotyczące tego rodzaju hodowli.
Zastanawiam się czy krowy mamki MIESZAŃCE nadają się na ten interes, i czy cielak da rade ją skutecznie wydoić by nie było zapalenia wymion. Oraz jak wygląda zasuszanie takich krów.
Jeśli by ktoś chciał odnowić ten temat i odpowiedzieć na moje rosterki, będę bardzo wdzięczny. Z góry dziękuje za pomoc.