No chłopie, to proste. Liczysz koszty produkcji, dodajesz marżę, patrzysz na ceny na Matifie i kombinujesz. Wiadomo, że ropa tania, ale polityka biopaliw nie pozwoli całkiem zjechać cenie rzepaku. Australia coś rzuci, ale to nie wywróci rynku od razu.
A z tym „bynajmniej” to ostrożnie, bo to znaczy coś innego. Poza tym trzymać połowę to spoko opcja – lepiej niż sprzedać na dołku. Może ci się to opłacić bardziej, niż myślisz.[url=https://kursyszkolenie.pl/]:-)[/url]