Takie ilości co u mnie spadaja to lepiej na niezamarzniętą , szybko sie stopi i woda wszędzie równomiernie , a nie w dołkach
Mysza pisałem na zmarzniętą jak skała, a nie puszczona na 20 cm
Jak można się cieszyć z wielkich ilości śniegu , które spadną na mocno zamarzniętą ziemie , woda pospływa w dołki i tylko tam mokro , ba nawet wymoknie tam, padąć to ma w jak zacznie rosnąć
1000 za pobór wody z swojej studni, jak kłamie ten co to płaci , to ja też kłamie , ale nie sądze , raczej mowi prawde, dla powinno to iść przez licznik
Znam sie z nim dobrze , nie pilnuje