Dzień dobry.
Przeglądałem forum ale dalej nie wiem co może być w mojej 40 nie tak.
Kilkanaście lat chodziła ładnie na 4ha pola, kilka lat temu wymieniony zestaw naprawczy, tuleje ,tloki. Tej wiosny, zagrzała się w kultywatorze, zjechałem do domu nim stanęła.
Szukałem usterki, nie było nic widać , tuleje jak nówki, uszcypod głowicą też.Jedynie panewki były zurzyte , niestety wał już po 5 szlifie więc tylko panewki wymieniłem. Głowice dałem do regeneracji, nowe uszczelki, nowa miedziana chłodnica, nowy płyn, nowy olej. Smarowanie jest ale ciśnienia brak, nic nie dają podkładki pod sprężyną a olej z otworu czujnika oleju strzyka na metr.
Smarowanie na głowicach jest.
Dziś na próbę w talerzowce po pół godzinie pracy na 3 biegu lekki gaz znowu to samo zaczęła się grzać, później dym z pod korka wlewu oleju.
Zjechałem do domu wszystko wrzawę, woda , olej ,silnik aż syczalo jak po głowicy poleciało trochę płynu chłodzącego.
Czy to może być przyczyną braku ciśnienia oleju? , wał do wymiany?
Pompa wody dobrze tłoczy, termostat wyjąłem szukając przyczyny.
Silnik pali na dotyk
Za wszystkie sugestie z góry dziękuję