Witam,
Od tygodnia borykam się z problemem braku wspomagania w bizonie. Próbowałem szukajki i wcielałem w życie porady z innych wątków, ale na próżno. Już w tamtym sezonie kręcił tylko w prawo, a w tym to już wcale... Zmierzyłem Ciśnienia manometrem i wyszło że na rozdzielacze idzie jakieś 130bar, a na orbitrol nic, lub niewielka ilość. Pompa jest nowa, trójnik (rogulator przepływu) też. Koła skręcają jak się podniesie os na lewarku. Już naprawde nie mam siły, nawet gość, co się na tym podobno zna też załamał ręce. Zauważyłem też, że jak odkręcę węże od siłownika i kręcę kierownica na uruchomionym silniku tylko w jedną stronę, to olej mi leci z obu przewodów :o zacięty orbitrol? Ale to chyba temat na później, najpierw ten brak ciśnienia mnie nurtuje, a raczej nie ma tu powiązania?