Witam wszystkich użytkowników forum.
Z góry przepraszam jeśli wybrałem zły dział forum.
Od niedawna zostałem spadkobiercą gospodarstwa ok 5,5ha po zmarłym ojcu. Do tej pory ojciec uprawiał zboża(głównie pszenicę ozimą). Gospodarstwo nie było jego źródłem utrzymania a raczej dodatkiem do pensji. W tym roku 3ha pszenicy ozimej Z racji dobrego zawodu ja chciałbym wykorzystywać je w ten sam sposób. Gleby 4a, 4b Lubelszczyzna. Podstawową wiedzę oraz maszyny do uprawy zboża posiadam(ciągniki 60 i ruskiego, przyczepy, pługi 3 , brony zwykłą i talerzową, kultywatory, siewnik , opryskiwacz, rozsiewacz, rozrzutnik). Posiadam również dość spore budynki gospodarcze 260m2(kilka zagród po trzodzie reszta z betonową lub drewnianą podłogą służyła do przechowywania zboża) oraz 150m2 znajdujące się na działce "gospodarczej" 25a. Pole praktycznie w jednym kawałku zaraz za domem. W okolicy nie ma osób godnych do oddania w dzierżawe a i z powodów sentymentalnych nie chciałbym tego robić. Przy dzisiejszych cenach nawozów, oprysków, paliwa oraz plonach jakie do tej pory gospodarstwo przynosiło wydaje mi się że stosunek zysków do czasu i nerwów na tak małym gospodarstwie i mało profesjonalnym sprzęcie(co chwile cos się psuje) wychodzi wg mnie dość przykry. Proszę o poradę do ludzi znających się w temacie szeroko pojętego rolnictwa. Co na takim areale i takich glebach za uczciwą pracę umożliwi mi czerpanie uczciwych zysków. Być może jakaś specjalistyczna uprawa możliwa do ogarnięcia "po robocie"? Jestem w stanie zainwestować ok 100 tys w ukierunkowanie gospodarstwa. Pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość w odpowiedziach.