Dzień dobry wszystkim
Mam do was parę pytań. Odziedziczyłem 912 po dziadku który odkupił go kiedyś z SKR ursus miał zaspawany kosz satelitów i coś z womem bo się nie kręcił. Jezdził tak lata i teraz ja stwierdziłem że muszę to naprawić bo mnie się przyda w polu, więc rozebrałem całość wymieniłem kosz satelitów tarczki opaske hamującą wszelkie uszczelniacze pierscienie itp po czym założyłem nowe podzespoły i wziąłem się za regulację. Docisnąłem opaskę do oporu i ustawiłem luz między taśmą a 3 śrubami na 0.25mm potem zluzowałem taśmę o 1.5 obrotu i złożyłem wszystko do kupy.
Tutaj zaczynają się moje pytania.
1 wałek wom włącza się ale po ustawieniu na zero przy kierownicy strasznie wolno hamuje w sumie kręci się jeszcze z minutę, nie powinien stanąć od razu?
2 jak rozumiem instrukcję każdorazowo odpalić powinienem na pozycji żółw i po dodaniu gazu na 1200-1500obr przepiąć na zajunca
3 mam dziwne wrażenie że ciagnik "szybciej jedzie" gdy jest na żółwi a nie zającu ( możliwe że dźwignia działa odwrotnie bo coś namieszałem z cięgnami)?
4 pytanie o ogólną zasadę działania
Jak rozumiem na zółwiu zaciska sie taśma i obraca się kosz satelit a jak zajunc to taśma się luzuje i tarczi zaciskają to dlaczego ustawiany luz ma wyłączonym silniku? W sensie na wyłączonym silniku i bez ciśnienia z automatu ustawia się żółw wtedy taśma powinna być napięta to oporu więc dlaczego akurat wtedy robimy luz wkoło bębna?