Ja podpisałem umowę z firmą Ener z Warszawy. Umowę syn przeczytał, coś tam pozmieniał i podpisaliśmy.
Pewnie, że jest ryzyko, ale teraz się człowiek narobi się i ze słabej ziemi plony słabe.
A i tak przyjedzie susza albo ulewa i wszystko szlak trafi tylko koszty.
Jak wybudują i będzie robić prąd do kasę będą mieć, jak nie wybudują to ja nic nie tracę tylko oni.
Trzeba te farmy robić bo za chwilę nasi na górze pozmieniają jak z wiatrakami, miałem mieć 5 wiatraków na polu to zmienili i nie mogli robić, żeby z tymi fermami tak nie było.
pozdrawiam
Stachu