I dokładnie według tej teorii stosuje nawożenie, mocznik teraz jest swego rodzaju zabezpieczeniem gdyby w momencie końca krzewienia nie było opadów. Jednocześnie nie stosując dużej dawki mocznika żeby nie zakwaszać ziemi. Wcale nie twierdzę że jest to dobrze, ale zwyczajnie mi się to sprawdza.
Poszło wczoraj N2 w pszenicy, 150kg mocznika, w nocy mały deszcz. W tym roku azot podzielony na 4 dawki.
N1 poszło 26.02 - 180kg Saletry
N2 10.03 - 150kg mocznika
N2,5 około 5-10.04 - 150kg Saletry
N3 na liść flagowy - 100kg Saletry.
Nie pytałem, na Internecie widzę z yary za 175 brutto za 25kg
a te 2kg będzie git? Nie wiem czemu pisze 0,2-0,3 na 100 litrów wody. Pierwszy raz biorę, zawsze dawałem makroP z procamu ale 290 Netto za worek i mniej fosforu