Ja walczę głównie z fiołkiem, komosy czy szarłatu nie mam prawie w ogóle, ale jeżeli jakieś wyjdą to nawet sam bentazon poradzi sobie z nimi w odpowiedniej fazie.
Próg szkodliwości fiolka to 45 roślin na m2 a jedna roślina może wyprodukować do 2500 nasion. Bez motywowania w sierpniu ścinamy kosiarka łąkę fiołkową, a nie fasolę.
Wydaje mi się że bentazon z chwastoksem też trochę podkręca fasolę, a fiołek jest srednioodporny na chwastoks nawet w pełnych dawka, więc dodanie 200ml do basagranu czy corum jest dla mnie bezużyteczne. Niestety zostają mi tylko doglebowki. 200 ml metrybuzyny to ryzyko, ale kuzyn stosuje taką dawkę już od lat i fasola nie odbiega od normy, ale daje też 1l/ha adjuwantu doglebowego żeby nie poszło w korzenie.
Stosowałem pełna dawkę corum plus 0.5l basagranu plus adiuwant olejowy i fiołek nawet tego nie poczuł, może wstrzymało jego wzrost na 2 dni, a potem rośnie dalej. Fiołek ma to do siebie że na liściach ma gruba powłokę z jakiegoś olejku, dlatego w delikatnej fasoli jest go trudno zwalczyć opryskami nalistnymi dostępnymi na fasole. W zbożach, to co innego, ale np. diflufenikan działa też głównie doglebowo.