Czyli co w codziennej pracy albo życiu na wsi przyprawia Was o gęsią skórkę
Ja szczerze nienawidzę kaczek, a także zbierania snopków. Wszystko przez to, co zdarzyło się w dzieciństwie - raz jedna kaczka z małymi tak mnie dziobła w palec, że trzeba było nosić go w szynie przez jakieś 3-4 tygodnie. Żeby jeszcze człowiek sprowokował ten drób, ale nie: podeszła i od razu atak.
A te snopki to przez pierwsze wyjście na ściernisko. Nikt nie powiedział, żeby założyć jakieś wyższe buty z https://boociki.pl/, to na pomoc w polu poszło się w zwykłych sandałkach. I tak mi pocieło kostkę i łydki, że gdzieniegdzie do dzisiaj widać delikatne, jasne blizny😫
A Wy, macie podobne historie?