Skocz do zawartości

potencjalnyrolnik

Members
  • Postów

    7
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia potencjalnyrolnik

Nowicjusz

Nowicjusz (1/14)

0

Reputacja

  1. Witam. Nie jestem rolnikiem. Pracuje na etacie i chciałbym ten status utrzymać. Mam do zakupu 4,2 ha ziemi leżącej aktualnie odłogiem w dość spokojnym miejscu. Planuje sobie wydzielić 20 arów na siedlisko, a resztę po mozolnym wycięciu drzew i wynajęciu kogoś kto to zaorze/ztalerzuje obsiać łubinem lub wynająć. Cały interes kosztować będzie 90 tys. zł plus notariusz i inne opłaty. Plusy: -zawsze chciałem mieć własną ziemię, las - być może pójdę w kierunku lasu -po uprzątnięciu terenu będę miał kilka tys. dopłat rocznie - planuje zbudować drewniany domek, jakiś parking dla 2 aut itd. Zakup działki rekreacyjnej/budowlanej kosztować będzie podobnie, a tu mam jeszcze sporo gruntu. Minusy: - tracę ewentualny zasiłek dla bezrobotnych (nie zamierzam korzystać z tej jałmużny), muszę pracować - czy są jakieś inne szykany? (oprócz przejścia walki z tym KOWRem?)
  2. Mam kilka hektarów łąki, która była ugorowana i porosła brzozami. Czy jeżeli skoszę trawę i wytnę samosiejki mogą uzyskać dopłaty bezpośrednie?
  3. PO co to kupować skoro tam kiedyś będzie Polska?
  4. Nie wiem, czy wiesz, ale wielu rolników jest VATowcami. Opłaca się to szczególnie jak dużo inwestujesz, a jednocześnie sporo produkujesz. Dostaniesz wtedy zwrot VATu.
  5. Z tego co czytałem to w większości wypadków wyrażają zgodę na zakup. A jeżeli nie to spoko, niech Państwo wykupi ten grunt, ale wtedy mam na oku jeszcze 2 kawałki. Jestem młodym człowiekiem, chciałbym z tej działki częściowo rekreacyjnie korzystać, a większość terenu to łąka. Nie jestem spekulantem, nie chce tego sprzedawać. Mam pomysł na zagospodarowanie części gospodarskiej.
  6. Nie chcę tutaj reklamować bloga, ale jak się wpisze w popularnej wyszukiwarce: zakup ziemi rolnej przez nierolnika 2018 to można odnaleźć stronę z, której wynika, że mogę kupić grunt dla siebie. Najlepiej jak sprzedający wypełni określone dokumenty, że nie znalazł rolnika, któremu chciałby sprzedać tą ziemię i ja jestem ostatnią osobom na świecie, która chce kupić ten grunt. Troszkę gruntu jest do zakupienia, ok. 5 km od głównej drogi. Miałbym troszkę drzew do wycięcia, budynki raczej do wyburzenia. Mógłbym postawić jakiś drewniany domek, aby sobie od czasu do czasu przyjechać. Okolica jest naprawdę przepiękna. Niedaleko płynie rzeka w głębokiej dolinie. Z mojego miejsca zamieszkania mam tam jakieś 15 kilometrów. Posiada ktoś z Was jakieś grunty rolne? Jakie ma problemy z tym majątkiem? Jakieś pozytywne zaskoczenia? Jestem na 99% przekonany do tego zakupu. Niestety pochłonie on prawie 80% moich oszczędności, dlatego troszkę się boję.
  7. Od dziecka chciałem mieć swój kawałek lasu. Po prostu swoją ziemię na, którą będę mógł przyjechać. Zbierałem sobie pieniądze i mam troszkę grosza. Od razu mówię, że ewentualne dopłaty nie są dla mnie JEDYNĄ motywacją do zakupu gruntu. Po prostu chcę tam co weekend czy dwa pojechać, zrelaksować się. Blisko jest jezioro, dużo lasów, można jeździć rowerem. Niedawno weszła ta nieszczęsna ustawa i obrót gruntami rolnymi został utrudniony. Z tego co czytam i już się pytałem w sprawie sprzedaży od kilku pośredników to da się kupić grunt rolny nie będąc rolnikiem. Jest do kupienia ok. 5 ha gruntu typu podmokła łąka, w tym jakiś domek z pustaków betonowych do wyburzenia. Aktualnie pracuję zawodowo i chcę pracować do emerytury. Z tego co czytałem tracę z Żoną prawo do tzw. "kuroniówki. Jakoś to wezmę na klatę. Co sądzicie o takiej inwestycji?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v